-
Premier Łotwy Evika Siliņa złożyła rezygnację ze stanowiska, po tym jak Partia Postępowa zadeklarowała gotowość do poparcia wniosku o jej odwołanie w parlamencie.
-
Decyzja Siliņy o dymisji nastąpiła w atmosferze napięć koalicyjnych oraz po rezygnacji ministra obrony Andris Sprudsa związanej z incydentem ukraińskich dronów.
-
Prezydent Edgars Rinkevics zaplanował spotkania ze wszystkimi partiami parlamentarnymi w celu konsultacji w sprawie powołania nowego rządu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
O sprawie poinformował łotewski serwis nra.lv. Jak wskazano, do dymisji podała się dotychczasowa premier Łotwy, Evika Siliņa. – Rezygnuję, ale nie poddaję się i nie odpuszczam obietnic, które złożyłem narodowi łotewskiemu – ogłosiła w przemówieniu dla mediów, dodając, że jej priorytety pozostają takie same.
Polityczka podkreśliła także, że kiedy objęła stanowisko szefowej rządu, jej cel był „jasny”. – Rozwój kraju, dobrobyt i bezpieczeństwo ludzi, aby nasze dzieci doceniły swoją ojczyznę. Partie i koalicje się zmieniają, ale Łotwa zostaje, ludzie zostają tutaj – kontynuowała.
Wielkie zmiany na Łotwie. Premier Evika Siliņa podała się do dymisji
Zgodnie z doniesieniami łotewskich mediów Siliņa podjęła decyzję o dymisji po tym, jak jej koalicyjny partner, Partia Postępowa, ogłosiła, że poprze wniosek o jej rezygnację. W trakcie swojego czwartkowego przemówienia polityczka wytknęła członkom tego ugrupowania, że ci „podjęli zobowiązania, których nie byli w stanie doprowadzić do skutku, co jest politycznie nie do przyjęcia w czasie, gdy chodzi o bezpieczeństwo ludzi”.
Wiceprzewodniczący Partii Postępowej Andris Suvajevs, cytowany przez nra.lv, wyjaśnił, że jego frakcja nie zainicjowała głosowania nad wotum nieufności wobec Siliņy z uwagi na rozkład sił w parlamencie. Postępowcy – zgodnie z doniesieniami medialnymi – mieli natomiast zaapelować do prezydenta o rozpoczęcie konsultacji w sprawie nowego rządu.
Suvajevs po środowym spotkaniu z Siliņą przekazał mediom, że rozmowa „nie przyniosła satysfakcjonujących efektów”, a rząd „stracił zdolność do działania”. Jak ocenił wówczas, w takiej sytuacji istnieją jedynie dwie możliwości – dymisja premier lub głosowanie w Sejmie w sprawie wotum nieufności.
O tym, że szefowa rządu powinna była podać się do dymisji, przekonany był także polityk Edvards Smiltens, który przywodził łotewskiemu Sejmowi w latach 2022-2023. Zapowiedział przy tym, że jeżeli premier sama nie poda się do dymisji, to koalicja Zjednoczona Lista zacznie zbierać podpisy w sprawie jej odwołania.
Dymisja ministra obrony, potem premier. Polityczne trzęsienie ziemi na Łotwie
Prezydent Łotwy Edgars Rinkevics, któremu konstytucja powierza wybór lidera rządu, spotka się ze wszystkimi partiami parlamentarnymi w piątek – donosi agencja Reutera, zauważając, że decyzja Silinej o podaniu się do dymisji zapadła niedługo po tym, jak ze swojego stanowiska zrezygnował dotychczasowy minister obrony, Andris Spruds.
Jak opisują łotewskie media, to właśnie po tej dymisji konflikt między premier Silną a Postępowcami miał eskalować. Spruds zrezygnował po incydencie z ukraińskimi dronami, które wleciały w łotewską przestrzeń powietrzną i uszkodziły zbiorniki na ropę.
Silina domagała się jego rezygnacji, argumentując, że systemy antydronowe nie zostały dostatecznie szybko uruchomione, co finalnie doprowadziło do tego, że bezzałogowce uszkodziły zbiorniki na ropę. Jednocześnie wyznaczyła nowego ministra, którym ma zostać pułkownik Raivis Melnis.
Źródła: la.lv, lsm.lv, LTV, agencja Reutera
Nowy wzór aktu małżeństwa. Minister w „Graffiti” ujawnia szczegółyPolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
