Od rana porządku przed salą 138 Sądu Okręgowego w Szczecinie pilnują policjanci. Przed drzwiami ustawiona została nawet taśma, za którą nie wpuszczono dziennikarzy. To najprawdopodobniej pierwszy taki przypadek, mimo że spraw, w których oskarżonymi byli politycy, szczeciński sąd widział już wiele.
Co działo się w katolickim stowarzyszeniu? Były szef usłyszał poważny zarzut
W sądzie pojawiła się część oskarżonych, m.in. Adam S., prezes stowarzyszenia Fidei Defensor. Adam S. jeszcze przed wejściem na salę rozpraw podszedł do dziennikarzy i zaznaczył, że nie zgadza się na publikację jego danych i wizerunku. Jeszcze w październiku S. udzielał wywiadów m.in. na stronach Ordo Iuris, gdzie wypowiadał się do kamery bez jakiejkolwiek anonimizacji.
W sądzie nie pojawił się Dariusz Matecki. W Sejmie trwa właśnie posiedzenie.
Za zamkniętymi drzwiami sąd ustalił terminy. Wiadomo, że pełnomocnicy oskarżonych złożyli szereg wniosków. Te dotyczyły m.in. umorzenia sprawy lub ewentualnie skierowania jej do ponownego rozpoznania przez prokuraturę.
— Sąd z pewnością rozpozna te wnioski. Natomiast naszym zdaniem akt oskarżenia jest kompletny — mówi prok. Dariusz Ślepokura z Prokuratury Krajowej.
Ten sam prokurator prowadzi także inne postępowanie, w którym pojawia się nazwisko Dariusza Mateckiego. Chodzi o sprawę Lasów Państwowych i fikcyjnego — jak zarzucają śledczy — zatrudnienia posła PiS.
Na posiedzeniu organizacyjnym sąd rozplanował w sumie pięć terminów. Pierwszą rozprawę dotyczącą szczecińskiego wątku Funduszu Sprawiedliwości zaplanowano na 22 czerwca.
— Sam wnioskowałem m.in. o uzupełnienie postępowania przygotowawczego poprzez nadesłanie dokumentów, które są do dyspozycji prokuratora — mówi mec. Kacper Stukan, obrońca Dariusza Mateckiego.
Fundusz Sprawiedliwości. Pieniądze dla kumpli posła?
W sprawie dotyczącej Funduszu Sprawiedliwości prokuratura skierowała akt oskarżenia wobec ośmiu osób, wśród których znalazł się poseł Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Matecki.
Jak wynika z ustaleń śledczych, Dariusz Matecki został oskarżony o sześć różnych czynów. Rzecznik Prokuratury Krajowej, prokurator Przemysław Nowak, wyjaśnił: — Dariusza M. prokurator oskarżył o popełnienie łącznie sześciu przestępstw. Trzy pierwsze są związane z konkursami, dwa kolejne są związane z fikcyjnym zatrudnieniem w Lasach Państwowych i uzyskaniem z tego tytułu korzyści w kwocie blisko pół mln zł. Szósty czyn dotyczy prania pieniędzy pochodzących z przestępstwa na szkodę Funduszu Sprawiedliwości.
Koperty z gotówką i operacja „Archanioł”. Kulisy śledztwa w sprawie finansowania kampanii PiS
W roku 2020 dziennikarze Onetu opublikowali szczegółowe materiały dotyczące przepływów finansowych z Funduszu Sprawiedliwości do osób powiązanych z Dariuszem Mateckim. Wówczas ujawniono, że środki te trafiały do osób z najbliższego otoczenia posła Prawa i Sprawiedliwości, a także do organizacji Fidei Defensor oraz Stowarzyszenia Przyjaciół Zdrowia, które prowadziło lokalne portale internetowe. Obecnie osoby te mają odpowiadać przed sądem.
Prokuratura Krajowa poinformowała, że akt oskarżenia liczy ponad 200 stron, a kwota środków, które miały zostać przywłaszczone, może sięgać nawet 16,5 mln zł. Dariusz Matecki w swoim oświadczeniu stwierdził, że cała sprawa ma charakter polityczny.