Syn pary, Gabby, urodził się w lutym 2024 roku. Dziecko zostało poczęte metodą in vitro, a procedura zakończyła się sukcesem już przy pierwszej próbie. Historia związku rozpoczęła się po śmierci pierwszej żony lekarza, z którą spędził 57 lat. Dr Levin postanowił wtedy uczyć się mandaryńskiego i poznał dr Yanying Lu, specjalistkę od językoznawstwa.

Michał Milowicz o dojrzałym ojcostwie i pierwszych urodzinach syna. Dlaczego nie spędzą ich razem? Co z chrztem?

Znajomość szybko przerodziła się w związek. Para pobrała się w Las Vegas w 2014 roku i od tamtej pory pozostaje razem. Temat wspólnego dziecka pojawił się dopiero podczas pandemii COVID-19. Według relacji dr Lu chciała mieć „część swojego męża”, gdyby kiedyś go straciła.

Dr Levin ma dorosłe dzieci, dziesięcioro wnucząt i prawnuka. Mimo wieku podkreśla, że chce aktywnie uczestniczyć w wychowywaniu najmłodszego syna. Lekarz przeszedł terapię komórkami macierzystymi i deklaruje, że jego celem jest dożycie co najmniej 105 lat.

– Starajcie się utrzymać serce w dobrej kondycji. Sześć na dziesięć osób choruje na serce, a trzy lub cztery z nich z tego powodu umierają – powiedział w rozmowie z australijskim radiem Nova 100.

Choć przypadek australijskiego lekarza jest wyjątkowy, eksperci zwracają uwagę, że późne rodzicielstwo staje się coraz częstsze w krajach rozwiniętych. Dane amerykańskiego National Center for Health Statistics pokazują, że liczba urodzeń wśród osób po 40. roku życia po raz pierwszy przewyższyła liczbę urodzeń wśród nastolatków.

Specjaliści podkreślają, że starsi rodzice często oferują dzieciom większą stabilność finansową, doświadczenie życiowe i bardziej spokojne środowisko wychowawcze. Jednocześnie późne rodzicielstwo wiąże się także z wyzwaniami zdrowotnymi i społecznymi.

Wraz z wiekiem rośnie ryzyko powikłań ciąży oraz części zaburzeń genetycznych. Pojawiają się również pytania dotyczące kondycji fizycznej starszych rodziców i możliwości uczestniczenia w codziennym życiu dziecka przez kolejne dekady.

Historia dr Levina i dr Lu wywołała także dyskusję o dużych różnicach wieku w związkach. Sama dr Lu przyznaje jednak, że nie przejmuje się krytycznymi komentarzami. – Jeśli nasza historia może wywołać u ludzi uśmiech, to osiągnęliśmy swój cel – podsumowała.

Źródło: Instagram, Nova 100