Sieć Dino Polska zdecydowała o czasowym wprowadzeniu do sprzedaży jaj klatkowych, argumentując to zakłóceniami podaży i sytuacją wywołaną ptasią grypą. Zdaniem Lidii Krawczyk z Compassion in World Farming decyzja ta jest „krokiem wstecz” i może podważać zaufanie do wcześniejszych zobowiązań branży handlowej dotyczących odchodzenia od chowu klatkowego.


Dino Polska zdecydowało o czasowym powrocie jaj klatkowych do sprzedaży w 2026 roku.
Sieć argumentuje swoją decyzję problemami z dostępnością jaj oraz koniecznością utrzymania przystępnych cen dla konsumentów.
Branża producentów jaj ocenia ten krok jako racjonalną odpowiedź na obecną sytuację podażową i skutki ptasiej grypy.
Zdaniem Lidii Krawczyk z Compassion in World Farming wycofanie się Dino z danego słowa oznacza przedkładanie krótkoterminowych korzyści nad odpowiedzialność społeczną i dobrostan zwierząt.


Jaja klatkowe wracają do sklepów? Przełomowa decyzja polskiej sieci

Do oferty Dino wracają jaja z chowu klatkowego

Dino Polska poinformowało, że w celu zapewnienia pełnej dostępności jaj w cenach przystępnych dla konsumentów, czasowo wprowadza do oferty jaja pochodzące z chowu klatkowego. Sieć tłumaczy decyzję trudną sytuacją na rynku, kolejnymi ogniskami ptasiej grypy oraz zakłóceniami w łańcuchach dostaw.

Decyzję tę skomentował przedstawiciel branży producentów jaj, Paweł Podstawka, prezes Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj, który zaznaczył, że obecnie ponad 60 proc. krajowej produkcji jaj opiera się na chowie klatkowym, dlatego całkowite wycofywanie tego segmentu z rynku handlowego prowadzi do ograniczenia dostępności produktu dla konsumentów oraz wzrostu cen. To rozwiązanie, jak dodał, korzystne zarówno dla producentów, jak i klientów. Więcej w tekście pt. Jaja klatkowe wracają do sklepów? Przełomowa decyzja polskiej sieci.

– Lwia część produkcji jaj klatkowych w Polsce trafia na eksport do przemysłu przetwórczego – podkreśliła Lidia Krawczyk z organizacji Compassion in World Farming. Decyzja Dino jest bardzo na rękę tym polskim producentom, którzy chcą utrzymać status quo na rynku, podczas gdy wielu innych dostawców już przestawiło produkcję na wymagania rynku polskiego dotyczącego jaj z chowów alternatywnych.


Sieci handlowe wrócą do jaj klatkowych? Za Dino mogą pójść inni

CIWF o powrocie jaj klatkowych do oferty Dino

Ekspertka z organizacji Compassion in World Farming zaznaczyła, że decyzja Dino o wycofaniu się z wcześniejszych deklaracji dotyczących odejścia od jaj klatkowych jest krokiem wstecz i trudno uznać ją za przejaw odpowiedzialności społecznej.

– Branża i handel miały wiele lat na przygotowanie się do tej transformacji – większość zobowiązań sieci handlowych w Polsce została złożona jeszcze przed 2021 rokiem, a producenci jaj stopniowo dostosowywali się do zmieniających się wymagań rynku – dodała.


Dino wraca do jaj klatkowych. Otwarte Klatki: Niepokoi nas jedna rzecz

Czy sieci handlowe przywrócą do oferty jaja z chowu klatkowego?

Ekspertka skomentowała również nasze doniesienia o tym, że podobną decyzję co Dino może podjąć też inna duża sieć handlowa. Lidia Krawczyk oceniła, że nie ma dziś podstaw do twierdzenia, że inne sieci handlowe zamierzają podążyć tą samą drogą. Wręcz przeciwnie, jak dodała, wiele firm konsekwentnie realizuje swoje zobowiązania dotyczące jaj bezklatkowych.

– Carrefour Polska, który w 2023 roku otrzymał od Compassion in World Farming nagrodę Good Egg Award, oraz Lidl Polska, uhonorowany tą samą nagrodą w 2024 roku, zakończyły wdrażanie polityki 100% jaj bezklatkowych – dodała. Również Biedronka, Netto, Żabka i Kaufland w pełni wywiązały się ze swoich deklaracji i nic nie wskazuje na to, aby miało się to zmienić. Co więcej, Netto otwarcie wspiera transformację sektora, uczestnicząc w procesie konsultacji Komisji Europejskiej dotyczących wycofywania chowu klatkowego kur niosek.


Unia zamyka rynek dla mięsa i jaj z Brazylii. KE potwierdza

„Większość dużych sieci handlowych w Polsce zakończyła już transformację w kierunku jaj bezklatkowych”

Przedstawicielka Compassion in World Farming podkreśliła też, że w trakcie zbierania danych do międzynarodowego raportu EggTrack w ostatnich miesiącach sieci te po raz kolejny potwierdziły, że dotrzymują swoich zobowiązań. Choć, jak dodała, był to proces długotrwały i często wymagający, dzięki dobrej współpracy z dostawcami zakończył się on sukcesem.

Ekspertka CIWF zaznaczyła również, że badania rynkowe od lat pokazują, że konsumenci oczekują poprawy dobrostanu zwierząt i preferują produkty pochodzące z systemów alternatywnych wobec klatkowych. Decyzje o powrocie do jaj klatkowych nie są więc, jak dodała, odpowiedzią na realne oczekiwania konsumentów, lecz wynikiem krótkoterminowych kalkulacji kosztowych. Według CIWF takie działania mogą podważać zaufanie do wcześniejszych deklaracji i osłabiać motywację producentów do dalszych inwestycji w systemy bezklatkowe.

– Wycofanie się z danego słowa oznacza przedkładanie krótkoterminowych korzyści nad odpowiedzialność społeczną i dobrostan zwierząt. Fakt, że większość dużych sieci handlowych w Polsce zakończyła już transformację w kierunku jaj bezklatkowych, pokazuje, że jest to możliwe – pod warunkiem konsekwencji i realnej współpracy z dostawcami. Jesteśmy rozczarowani decyzją Dino, ale nie boimy się o inne sieci: chów bezklatkowy jest faktem – mówi Lidia Krawczyk, Food Business Manager Europe, Compassion in World Farming.


Brazylia reaguje na decyzję KE w sprawie drobiu. "Przestrzegamy wymogów UE"