Według doniesień stacji Match TV, 54-letni Nenad Bjelica odbył już długą rozmowę z kierownictwem klubu CSKA Moskwa, podczas której przedstawił konkretny plan wzmocnienia kadry.

Szkoleniowiec przekonał decydentów umiejętnością pracy z młodymi talentami. „Pokazał, że świetnie rozumie potrzeby drużyny. Przykładem jego warsztatu jest gwiazda FC Barcelony Dani Olmo, którego rozwijał w Chorwacji” – podaje rosyjskie źródło.

ZOBACZ WIDEO: W to kluby Ekstraklasy zainwestowały 20 mln euro. Wiadomo, kiedy będzie otwarcie

Specjalista od szlifowania talentów

Negocjacje weszły w decydującą fazę, a Bjelica ma konkurować o posadę z kilkoma innymi nazwiskami z krótkiej listy życzeń. Atutem Chorwata ma być fakt, że potrafi on błyskawicznie podnieść wartość rynkową zawodników i wprowadzić ich na wyższy poziom.

„Doskonale wie, jak wprowadzać wychowanków do pierwszego składu, co udowodnił promując graczy, którzy trafiali później do takich marek jak Barcelona” – informują tamtejsze media.

W Moskwie liczą, że pod jego wodzą zespół odzyska dawny blask i wróci do regularnego wygrywania w rosyjskiej Premier Lidze. Sam Bjelica miał zadeklarować, że wie, jakich korekt wymaga obecny skład, by walczyć o najwyższe cele.

Bjelica to postać doskonale znana kibicom PKO Ekstraklasy. W latach 2016-2018 prowadził Lecha, z którym dwukrotnie zajmował trzecie miejsce w tabeli. Po odejściu z Bułgarskiej pracował z sukcesami w Dinamie Zagrzeb, zdobywając dwa tytuły mistrzowskie, a także NK Osijek, Trabzonsporze czy Unionie Berlin.