Sprowadzenie nowego napastnika jest priorytetem Barcelony na letnie okno transferowe. Mundo Deportivo twierdzi, że doszło do zmiany na czele listy życzeń mistrzów Hiszpanii.

Po sezonie z Barceloną najprawdopodobniej rozstanie się Robert Lewandowski. Polak, którego kontrakt wygasa wraz z końcem czerwca, może zdecydować się na występy w MLS albo Arabii Saudyjskiej.

Dalsza część tekstu pod wideo

Barcelona od dawna marzyła o sprowadzeniu Juliana Alvareza. To jednak bardzo skomplikowana operacja. Atletico Madryt wycenia swojego napastnika na ponad 100 mln euro. Tyle jest podobno w stanie wyłożyć PSG, które włączyło się do rywalizacji o reprezentanta Argentyny. Dla Barcelony to za dużo.

Z tego powodu Katalończycy skupiają się obecnie na walce o innego piłkarza. Mundo Deportivo twierdzi, że jest nim Joao Pedro z Chelsea. Brazylijczyk miałby kosztować 70 mln euro.

Według gazety Deco, czyli dyrektor sportowy Barcelony, skontaktował się już z otoczeniem piłkarza. 24-latkowi podoba się perspektywa przenosin do Barcelony. Miałby nawet zakulisowo pracować nad tym, by Chelsea zgodziła się na jego odejście.

– Joao Pedro spełnia wymagania i odpowiada profilowi zawodnika, którego Barcelona potrzebuje i poszukuje – podkreśla Mundo Deportivo.

Joao Pedro trafił do Chelsea latem ubiegłego roku z Brighton. Londyńczycy zapłacili za niego prawie 64 mln euro. W tym sezonie piłkarz odwdzięczył się 20 golami w 48 meczach.