Tomasz Grodzki był w latach 2019-2023 marszałkiem Senatu. Obecnie jest szeregowym senatorem Koalicji Obywatelskiej. Polityk może się pochwalić pokaźnymi oszczędnościami. Suma złotówek, euro, dolarów, franków szwajcarskich, papierów wartościowych i obligacji to ok. 1,07 mln zł. Do tego jest współwłaścicielem domu 120 mkw. wartego 1,050 mln zł, a także (z żoną) mieszkania 70 mkw. wartego 350 tys. zł. Co ciekawe, rok wcześniej dom ten wart był 650 tys. zł.
Wśród składników wynagrodzenia za 2025 r. wpisał 325 tys. zł z tytułu umowy o pracę; 161,6 tys. zł emerytury; 378,9 tys. zł z racji innych prac wykonywanych osobiście; dietę parlamentarną w wysokości 47,6 tys. zł; dietę wyjazdową za blisko 6 tys. zł. W sumie Tomasz Grodzki zarobił 919,2 tys. zł.
W jego garażu w ubiegłym roku stał wynajęty Mercedes E220d. Płacił miesięcznie ratę 3093 zł brutto. Zakończenie użyczenia nastąpiło w styczniu 2026 r. W sejfie Grodzkiego leży 5 sztabek złota po 100 gr każda warta 35 tys. zł (każda ze sztabek – przyp. red.). Rok wcześniej, w 2024 r. każda ze sztabek była wyceniana na 29 tys. zł. Grodzki ujawnił też, że wówczas przekazał dwie darowizny córkom po 127 tys. zł.
Nazwisko prof. Tomasza Grodzkiego można odnaleźć na stronach Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie i Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala w Szczecinie. Występuje tam jako specjalista chirurgii klatki piersiowej, chirurgii ogólnej i transplantologii klinicznej.
Jak ujawniła Wirtualna Polska, w fotelu marszałka Senatu zarobił w 2022 r. 376,1 tys. zł (miesięcznie 31,3 tys. zł). Dla porównania w 2021 r. zarobił jako marszałek Senatu znacznie mniej – 264,1 tys. zł.
Przypomnijmy, że w połowie ubiegłego roku szczecińska prokuratura umorzyła śledztwo korupcyjne dotyczące senatora Tomasza Grodzkiego, nie dopatrując się znamion czynu zabronionego.
Śledztwo dotyczyło zarzutów związanych z korupcją w Specjalistycznym Szpitalu im. prof. Alfreda Sokołowskiego w Szczecinie-Zdunowie, którym Tomasz Grodzki kierował przez 18 lat. Proceder miał polegać na tym, że pacjenci potrzebujący pilnych operacji mieli wpłacać 10 tys. zł na konto Fundacji Pomocy Transplantologii. Pieniądze te miały być następnie transferowane do lekarzy zatrudnionych w szpitalu, co miało przyspieszać terminy operacji. Prokuratura utrzymywała, że były marszałek Senatu był „inicjatorem i pomysłodawcą takiego działania”.
Mimo umorzenia śledztwa wobec Tomasza Grodzkiego, przed Sądem Okręgowym w Szczecinie wciąż trwa proces przeciwko oskarżonym o korupcję.
W styczniu 2024 r. do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko 30 osobom mającym brać udział w korupcyjnym procederze.