Minister kultury i dziedzictwa narodowego w Studiu PAP mówiła o postępach prac nad ustawą medialną. – Jesteśmy w zasadzie przygotowani. Przed Komitetem Stałym Rady Ministrów ustawa musi wejść jeszcze na komitet stały ds. europejskich, bo jednak dotyczy europejskiego aktu o wolności mediów – powiedziała Marta Cienkowska. Obecnie „czyszczony jest tekst legislacyjnie”. Według szefowej MKiDN ustawa „będzie jeszcze trochę szlifowana na komisji prawniczej”.


Cienkowska „liczy na to, że zaraz po wakacjach wejdzie do Sejmu”. Według założeń media publiczne mają być finansowane z budżetu państwa co najmniej 2,5 mld zł. – To zostało policzone. Zanim wróciliśmy do pracy nad ustawą medialną w listopadzie/grudniu to zrobiliśmy audyt w mediach publicznych – tłumaczyła minister kultury i dziedzictwa narodowego. Została przeprowadzona „dokładna kontrola wydatków, jeśli chodzi o inne spółki mediowe”.

Co najmniej 2,5 mld zł z budżetu państwa na media publiczne. „Nie wyobrażam sobie niższej kwoty”


– Wiemy, ile kosztuje nas tak naprawdę i jaka to jest roczna inwestycja, jeśli chodzi o utrzymanie mediów publicznych w Polsce – przekonywała Cienkowska. Szefowa MKiDN zwróciła uwagę, że do tego dochodzą jeszcze wpływy z reklam. Jej zdaniem wspomniana kwota to „kompromis, który został wynegocjowany z Ministerstwem Finansów i nie wyobraża sobie, aby ta kwota była niższa”. Cienkowska w razie ewentualnego weta Karola Nawrockiego stwierdziła, że „zawsze ma plan B i C”.


– Będziemy go wdrażać i o nim opowiadać, dopiero wtedy, jeśli nie uda się plan A. Ja uważam, że ta ustawa, która została bardzo mocno i dobrze skonsultowana ze wszystkimi środowiskami i interesariuszami procesu, z dziennikarzami również, jest naprawdę dobrą ustawą, która przede wszystkim odpartyjnia media publiczne, likwiduje Radę Mediów Narodowych, wprowadza transparentne konkursy na szefów spółek mediowych – dodała minister.

Cienkowska o ustawie medialnej i zaufaniu do mediów publicznych w Polsce. „Najlepsze prawo”


Cienkowska podsumowała, że to „najlepsze prawo, które mogłoby usprawnić, uzdrowić i wzmocnić zaufanie do mediów publicznych w Polsce. Z kolei brak zapisu o zakazie prowadzenia pracy dla samorządów szefowa MKiDN tłumaczyła wewnątrzkoalicyjnymi ustaleniami. – Musieliśmy w pewnych zapisach po prostu ustąpić na rzecz tego, żeby ta ustawa mogła być dalej procedowana i wejść w życie – zakończyła Cienkowska.


Czytaj też:
Polacy wybrali najgorszego ministra rządu Tuska. Sondaż dla „Wprost”Czytaj też:
Minister przeciwna koncertowi światowej gwiazdy rapu w Polsce. „Normalizowanie nienawiści”