Rosyjska prorządowa sieć botów „Matrioszka” — znana z publikowania fałszywych wiadomości podszywających się pod renomowane media — rozpoczęła przed wyborami parlamentarnymi w Armenii kampanię wymierzoną w obecnego premiera kraju, Nikola Paszyniana.

Skala tej operacji okazała się większa niż wszystkie podobne kampanie prowadzone wcześniej podczas wyborów w Stanach Zjednoczonych, Niemczech i Polsce razem wziętych.

Najpierw była propaganda o „wojnie z Rosją” i „ukraińskim scenariuszu”, później do gry wszedł sam Putin. Przypadek? Kreml najwyraźniej od dawna przygotowuje Armenię na nową polityczną rzeczywistość.

Kampania „Matrioszki” przeciwko Armenii stała się największą tego typu operacją od czasu wyborów w Mołdawii w 2025 r. Według danych projektu „Blokownik Botów”, do początku maja prorosyjska sieć opublikowała już 343 fałszywe nagrania dotyczące Armenii i premiera Nikola Paszyniana. Odpowiada to aż 10,8 tygodnia nieprzerwanej działalności.

Dla porównania:

  • przed wyborami w Mołdawii opublikowano 409 takich materiałów (15,7 tygodnia pracy),
  • przed wyborami w Stanach Zjednoczonych — 180 nagrań (5,7 tygodnia),
  • w Niemczech — 97 (2,4 tygodnia),
  • a w Polsce zaledwie 14 (0,5 tygodnia).

Operacja przeciwko Armenii rozpoczęła się wyjątkowo wcześnie — najwcześniej od momentu rozpoczęcia obserwacji tego typu kampanii. Pierwsze publikacje pojawiły się aż 243 dni przed wyborami zaplanowanymi na 7 czerwca 2026 r. Dla porównania, w przypadku Mołdawii kampania ruszyła 168 dni przed głosowaniem, a w Stanach Zjednoczonych — 113 dni wcześniej.

Jak wyjaśnił przedstawiciel projektu „Blokownik Botów”, dezinformacja przed wyborami w Armenii nie jest rozpowszechniana stale, lecz falami. Ostatni wyraźny wzrost aktywności nastąpił przed szczytem Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Erywaniu 4 maja, w którym uczestniczył m. in. prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa oraz premier Armenii Nikol Paszynian podczas szczytu Armenia–Unia Europejska w Erywaniu, 5 maja 2026 r.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa oraz premier Armenii Nikol Paszynian podczas szczytu Armenia–Unia Europejska w Erywaniu, 5 maja 2026 r.KAREN MINASYAN / AFP / AFP

Kampania oszczerstw wchodzi na nowy poziom

W przypadku Armenii „Matrioszka” po raz pierwszy zaczęła też aktywnie rozpowszechniać fałszywe informacje dotyczące zdrowia — konkretnie zdrowia Nikola Paszyniana.

Kiedy przestały działać argumenty o korupcji, »sprzedawaniu kraju Zachodowi« czy »wciąganiu Armenii do wojny z Rosją«, pozostaje już tylko odwoływanie się do czegoś, na co człowiek sam nie ma wpływu — do jego zdrowia

— powiedział przedstawiciel „Blokownika Botów”. Biuro Paszyniana zaprzeczało pogłoskom, jakoby premier miał problemy zdrowotne.

Nikol Paszynian i Władimir Putin, Erywań, 23 listopada 2022 r.

Nikol Paszynian i Władimir Putin, Erywań, 23 listopada 2022 r.Contributor / Contributor / Getty Images

Boty szykują Armenię do „wojny”

W ramach kampanii dezinformacyjnej fałszywe materiały próbowano rozpowszechniać za pośrednictwem mediów. Armeński portal CivilNet poinformował 11 maja, że od dwóch lat redakcja regularnie otrzymuje wiadomości z prośbami o „pilne” sprawdzenie różnych publikacji. Jak się później okazuje, materiały wyglądające na teksty światowych mediów są zwykłymi fałszywkami.

Struktura tych wiadomości, używane konta, powtarzające się źródła oraz rozpowszechniane narracje wskazują na skoordynowaną kampanię dezinformacyjną

— twierdzą armeńscy dziennikarze. Przytoczyli oni kilka przykładów takich materiałów, między innymi narrację o tym, że Paszynian rzekomo przygotowuje się do wojny z Rosją.

Możliwy konflikt zbrojny Armenii z Rosją stał się jednym z głównych tematów promowanych przez „Matrioszkę”. Sieć dezinformacyjna zaczęła publikować w serwisie X fałszywe nagrania na ten temat co najmniej od 6 marca.

Według projektu „Blokownik Botów” pojawiło się już przynajmniej 20 takich materiałów. Oto, co twierdzono w rozpowszechnianych przez kremlowskie boty fałszywych publikacjach:

  • „Paszynian po zwycięstwie w wyborach parlamentarnych poprowadzi Armenię do wojny z Rosją”;
  • „Paszynian miał obiecać prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi rozpoczęcie wojny”;
  • miliony użytkowników platformy Polymarket miały obstawiać pieniądze na to, że Armenia sprowokuje konflikt z Rosją;
  • aktorzy serialu „The Office” mieli apelować do obywateli Armenii, by nie dopuścili do zwycięstwa Paszyniana, ponieważ w przeciwnym razie „rozpocznie on wojnę z Rosją”.

Ostatni materiał na ten temat pojawił się 11 maja. Twierdzono w nim, że rzeczniczka Paszyniana potwierdziła obecność instruktorów NATO w Armenii, a sam premier po wyborach parlamentarnych „sprowokuje konflikt zbrojny z Rosją”.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Moskwa kontra prozachodnia Armenia

Wieczorem 9 maja dziennikarze zapytali Władimira Putina o Paszyniana, który — jak stwierdzili — „kilka dni temu gościł Zełenskiego i udostępnił mu trybunę do kierowania gróźb pod adresem naszego kraju”.

Jeśli chodzi o plany Armenii dotyczące przystąpienia do Unii Europejskiej, to oczywiście wymaga to osobnego omówienia. Tto nie nasza sprawa

— odpowiedział Putin. Ale jednocześnie zasugerował przeprowadzenie w Armenii referendum dotyczącego wejścia do Unii Europejskiej.

Przecież właśnie teraz przeżywamy wszystko to, co dzieje się na kierunku ukraińskim. A od czego to się zaczęło? Od wejścia albo próby wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej

— dodał Putin.

Już wcześniej rosyjski prezydent dawał do zrozumienia, że Moskwa sprzeciwia się planom Armenii dotyczącym zacieśniania relacji z Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi.

Szwedzki portal Blankspot poinformował 9 maja, że w wyniku włamania na skrzynkę mailową jednego z pracowników rosyjskich służb specjalnych udało się zdobyć dokument zawierający plan Kremla dotyczący wpływania na wybory w Armenii. Z dokumentu wynika, że celem Rosji jest osłabienie wyniku wyborczego Paszyniana i jego partii „Umowa Obywatelska”. W tym celu zaproponowano między innymi trzykrotne zwiększenie zasięgu prorosyjskich treści — z jednego do trzech milionów wyświetleń dziennie.