W środę prezydent Warszawy rozmawiał z matką jednego z pobitych chłopców. Przekazał, że nastolatek uczy się w jednej z warszawskich szkół, dlatego miasto organizuje dla niego wsparcie.
– To jest uczeń jednej z naszych szkół, więc oczywiście zapewniamy tutaj pomoc psychologiczną i jakąkolwiek pomoc, jaka będzie konieczna – zaznaczył cytowany przez TVN24.
Trzaskowski podkreślił na konferencji w ratuszu, że sprawa jest dla niego bardzo ważna i uderza w obraz Warszawy jako miasta bezpiecznego i otwartego.
– Jestem niesłychanie zasmucony tym, co się stało. Wielokrotnie mówimy o tym, że Warszawa jest miastem tolerancyjnym, że jest miastem bezpiecznym – powiedział. Dodał też, że ofiary zostały brutalnie zaatakowane. – Wszystko wskazuje na to, że to było przestępstwo na tle narodowościowym i wręcz rasistowskim. Nie ma zgody na tego typu postępowanie – podkreślił. Prezydent wyraził nadzieję, że policja szybko zatrzyma sprawców i potraktuje ich surowo.
W wypowiedzi cytowanej przez TVN24 prezydent stolicy zwrócił się także do polityków, szczególnie do przedstawicieli prawicy. Ostrzegł, że publiczne ataki słowne wobec Ukraińców mogą zostać odczytane przez agresorów jako przyzwolenie.
– Wasze słowa, zwracam się tutaj zwłaszcza do polityków i polityczek prawicy, mają właśnie czasami tego typu konsekwencje. Atakowanie werbalne naszych gości z Ukrainy może niestety być odbierane poprzez bandytów jako zachęta do tego typu zachowań i może się kończyć w taki sposób – przestrzegł.
Najciężej poszkodowany Artem mówił, że napastnicy kierowali pod jego adresem homofobiczne komentarze, a potem zaatakowali jego i dwóch kolegów. Chłopak przeszedł operację, ma pękniętą czaszkę i zmasakrowaną twarz.
Sprawcy uciekli, gdy zobaczyli radiowóz. Są poszukiwani przez policję.