Pogłoski medialne o przejęciu przez Wojciecha Kwietnia części akcji Wisły Kraków były jednym z głównych tematów wokół krakowskiego środowiska piłkarskiego w ostatnich dniach. Właściciel Wieczystej Kraków nigdy nie krył swojej słabości do „Białej Gwiazdy”, a po awansie Wisły do Ekstraklasy zamierza w nią zainwestować, pozostawiając na lodzie swój dotychczasowy projekt, który od 2020 roku buduje w Wieczystej.

Zobacz wideo Sport.pl PLUS

„Jak poinformował Przegląd Sportowy Onet, w czwartek 14 maja doszło do finalizacji transakcji. Kwiecień oficjalnie ma przejąć pakiet 25 proc. akcji Wisły, lecz na tym zatrzymać się nie zamierza. Dotychczasowy właściciel Wieczystej chce spotkać się z Jakubem Błaszczykowskim i odkupić od niego pakiet 15,30 proc. udziałów” – pisaliśmy w czwartkowe popołudnie na Sport.pl, przekazując informacje dziennikarzy wspomnianego portalu.

Królewski reaguje na doniesienia medialne. „Nie doszło do żadnego przejęcia”

Szybko jednak doniesienia Przeglądu Sportowego zdementował aktualny większościowy właściciel klubu Jarosław Królewski, który opublikował długi wpis na portalu X. Prezes Wisły zaprzeczył, jakoby w czwartek doszło do jakichkolwiek rozmów, a tym bardziej transakcji z udziałem „Białej Gwiazdy” i Wojciecha Kwietnia.

– Nie doszło do żadnego przejęcia niczego przez Wojciecha Kwietnia: ani jednej pojedynczej akcji, prawa do akcji, calla na akcję, umorzenia akcji, zastawienia akcji itd. – zaczął, po czym zwrócił się do kibiców, uspokajając ich obawy.

– Przecież pisałem Wam, że jak do czegoś dojdzie lub już będzie na tyle blisko to dam Wam znać. Tylko w tym tygodniu dostaliśmy propozycje od dwóch nowych inwestorów objęcia akcji Wisły Kraków. Serio nie spieszy się nam – mamy swój plan – podkreślił.

Królewski zaznaczył również, że najlepsze opcje włodarze klubu wybiorą po zakończeniu sezonu 2025/26. Nie wykluczył wprawdzie, że w planach na kolejne miesiące znajdzie się przejęcie części akcji przez Kwietnia. Zaznaczył jednak, że przynajmniej do końca roku przy Reymonta nie zmieni się większościowy właściciel.

– Najbliżej jest nam do naszej spójnej wizji realizowanej krokowo z tunningiem, ale bez rewolucji. W żadnej wersji nie ma planów zmiany większościowego akcjonariusza przynajmniej w perspektywie roku. Także, będziecie się ze mną męczyć chwilę – zakończył z przekąsem.

W komentarzach zawrzało. Wielu komentujących zarzuca Królewskiemu zbyt duże ego, by ugiąć się przed Kwietniem. Królewski oczywiście raz jeszcze zareagował i podkreślił, że w najbliższych tygodniach nie ma planów dotyczących zmian na najwyższych szczeblach klubu.

– Aby Was uspokoić i Wasze najbliższe tygodnie wytłumić, nie ma możliwości, że ŻADNE dokumenty z ŻADNYM z inwestorów, aniołów biznesów, januszy biznesu nie zostaną podpisane do końca sezonu – skupcie się na czymś pożytecznym, nie wiem, grządkach czy co się tam robi, jak się nie programuje – napisał.

Jeśli Wojciech Kwiecień trafiłby do Wisły Kraków, z marzeniami o Ekstraklasie pożegna się Wieczysta, która najprawdopodobniej rozpocznie swoją drogę raz jeszcze od boisk IV Ligi. Jej nowym właścicielem ma z kolei zostać syn Kwietnia.

Zobacz też: Media: Dają 2,5 mln euro za gwiazdę Górnika Zabrze