Real Madryt wprawdzie nie gra już o nic w sezonie 2025/26, ale rozgrywki trzeba dokończyć. W 36. kolejce La Liga pogrążeni w kryzysie sportowym i wizerunkowym „Królewscy” mierzyli się z pewnym spadku z ostatniej lokaty Realem Oviedo. Alvaro Arbeloa znów postanowił posadzić na ławce Kyliana Mbappe, a oprócz niego mecz z tej perspektywy oglądali m.in. Antonio Rudiger czy Jude Bellingham.
Zobacz wideo Sport.pl PLUS
Vinicius nie mógł pokonać bramkarza. Zrobił to wychowanek
Od początku meczu to gospodarze przebywali na połowie czerwonej latarni ligi. W 6. minucie z kilku metrów uderzał Franco Mastantuono, lecz jego uderzenie wybronił Aaron Escandell. Chwilę później do głosu doszli piłkarze z Oviedo, lecz brakowało im konkretów. Nieco konkretniej było na trybunach Estadio Santiago Bernabeu, gdzie doszło do kłótni Florentino Pereza z jednym z kibiców. A żeby tego było mało, stewardzi usunęli z trybuny baner z napisem „Florentino, odejdź teraz”.
W kolejnych minutach do sytuacji strzeleckich z trudnych pozycji dochodzili Vinicius Junior, Trent Alexander-Arnold i Brahim Diaz, ale żadna z tych prób nie miała prawa zaskoczyć golkipera gości. W 35. minucie mocny strzał zza pola karnego postanowił oddać Eduardo Camavinga, jednak piłka poszybowała nad poprzeczką.
Trzy minuty później z groźną odpowiedzią przyszli piłkarze Guillermo Almady. Piłkę w polu karnym otrzymał Naco Vidal, ale choć znalazł się w doskonałej pozycji, uderzył nad bramką pod naciskiem Raula Asencio. Po chwili przenieśliśmy się ponownie w szesnastkę gości, lecz Vinicius kolejny raz przegrał pojedynek z Escandellem. Brazylijczykowi brakowało skuteczności także w następnej akcji, gdy po indywidualnym rajdzie wpakował piłkę w boczną siatkę.
Gwiazdy nie potrafiły przełamać impasu, więc zrobił to wychowanek. Tuż przed przerwą dużym sprytem i precyzją wykazał się Gonzalo Garcia, który po podaniu Viniego zabrał się z futbolówką w pole karne, a następnie plasowanym strzałem w prawy dolny narożnik bramki pokonał golkipera z Oviedo. Wynik mógł jeszcze podwyższyć Brahim Diaz, ale tym razem Escandell był na posterunku. Do szatni „Królewscy” schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.
Cazorla przywitany po królewsku. Mbappe wręcz przeciwnie
Dziesięć minut po zmianie stron na stadionie rozległa się fala braw, bynajmniej nie ze względu zagrania któregoś z graczy Realu Madryt. Na murawie pojawił się bowiem Santi Cazorla, który po zakończeniu sezonu zawiesi buty na kołku. 41-letni pomocnik miał dać impuls gościom w poszukiwaniu wyrównującego trafienia. Bliżej jednak byli gospodarze. W 59. minucie strzałem z ostrego kąta postraszył Alvaro Carreras, lecz kolejną dobrą interwencją w tym spotkaniu popisał się Escandell. Odpowiedzi szukał Vidal, lecz w sytuacji sam na sam z Thibaut Courtois uderzył obok bramki.
69. minuta przyniosła decyzję Alvaro Arbeloi o wpuszczeniu na murawę Kyliana Mbappe. Zgodnie z oczekiwaniami po tym, co działo się w ostatnich tygodniach z udziałem Francuza, ten został wygwizdany przez kibiców „Królewskich”. Już po chwili napastnik Realu Madryt oddał strzał lewą nogą zza pola karnego, ale nie zdołał umieścić piłki w bramce. Przy każdym jego kolejnym kontakcie z futbolówką zresztą fani dawali upust niezadowoleniu z wybryków gwiazdora.
Na drugą bramkę w tym spotkaniu czekać musieliśmy aż do 81. minuty. Po podaniu otrzymanym od Mbappe indywidualną akcją popisał się Jude Bellingham, który zszedł na lewą nogę i, podobnie jak Gonzalo Garcia w pierwszej połowie, oddał płaski strzał po ziemi, którym zaskoczył golkipera Realu Oviedo. Do końcowego gwizdka wynik nie uległ już zmianie.
Real Madryt ma na swoim koncie 80 punktów i pewne wicemistrzostwo kraju. „Królewskich” pocieszać może jedynie fakt, iż FC Barcelona z powodu porażki z Deportivo Alaves nie zakończy sezonu mając na koncie 100 punktów. Poza tym w stolicy Hiszpanii nie ma najmniejszych powodów do zadowolenia.
Real Madryt 2:0 Real Oviedo (44′ Gonzalo, 81′ Bellingham)
- Real Madryt: Courtois – Alexander-Arnold (64. Carvajal), Asencio, Alaba, Carreras – Mastantuono (77. Yanez), Camavinga, Tchouameni (64. Bellingham), Brahim (77. Palacios) – Gonzalo (69. Mbappe), Vinicius Junior
- Real Oviedo: Escandell – Vidal (79. Ahijado), Bailly, Costas, Alhassane – Fonseca (79. Agudin), Colombatto – Chaira (55. Cazorla), Reina, Fernandez (69. Hassan) – Vinas
- Sędzia: Ricardo de Burgos Bengoetxea
Zobacz też: Neuer wróci do kadry Niemiec? Może być nawet pierwszym bramkarzem