Sytuacja w Realu Madryt na koniec sezonu jest wyjątkowo napięta. W ostatnich dniach znów gorąco zrobiło się wokół Kyliana Mbappe, a tuż po czwartkowym zwycięstwie 2:0 z Realem Oviedo oliwy do ognia dolał Kylian Mbappe. Francuz zabrał głos w sprawie absencji w meczu z Barceloną i swojej pozycji w zespole.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Kylian Mbappe przemówił. I nocna afera! Taką decyzję podjął trener Realu Madryt

— To było dla mnie bolesne, że nie zagrałem w Clasico. Takie jest życie. Nie da się zmienić opinii ludzi. To ich sposób działania i nie biorę tego do siebie. W mojej karierze zdarzały się momenty, kiedy byłem wygwizdywany. To część biznesu i życia — stwierdził na temat meczu z Blaugraną. A potem ujawnił, co zdecydował trener Alvaro Arbeloa.

— Akceptuję w 100 proc. moją pozycję w drużynie. Nie grałem od pierwszej minuty [z Realem Oviedo], ponieważ dla trenera jestem czwartym napastnikiem w kadrze, za Mastantuono, Vinim i Gonzalo. Byłem gotowy do gry w pierwszym składzie, ale to jego decyzja i zawsze trzeba ją uszanować. Nie jestem zły — dodał Mbappe.

Na koniec był pytany również bezpośrednio o trenera. — Nie mam problemu z Arbeloą. Trzeba go szanować. Trzeba zaakceptować filozofię trenera, a ja muszę zrobić wszystko, co w mojej mocy, żeby grać przed Vinim, Gonzalo i Mastantuono. Nie oglądam konferencji prasowych. W domu mam francuską telewizję, a nie hiszpańską — podsumował.

Na to zamieszanie zareagował także sam szkoleniowiec Królewskich. — Dopóki siedzę na tym krześle, to ja decyduję, kto gra, a kto nie. Nie obchodzi mnie, jak się nazywają. Jeśli im się to podoba, świetnie, a jeśli nie, to mogą poczekać na następcę — powiedział Arbeloa na konferencji prasowej po meczu.