Ten mecz nie miał stawki. Już przed pierwszym gwizdkiem było wiadomo, że Real Madryt zakończy rozgrywki na drugim miejscu w tabeli. Z kolei ekipa z Oviedo bez względu na finisz zmagań nie opuści ostatniej lokaty.
„Królewscy”, w tym sezonie przegrani i skłóceni, najchętniej nie wychodziliby już do gry. Jak zauważyła „Marca”, przed rozpoczęciem spotkania żaden zawodnik nie pojawił się na płycie, by sprawdzić stan murawy – co wcześniej było stałym zwyczajem. Ale gwizdy z trybun i tak musiały docierać gdzieś w okolice szatni.
„Królewscy” kończą sezon na jałowym biegu. Gol do szatni. Potem Mbappe pod ostrzałem
– Zawsze powtarzałem, że Real Madryt jest silniejszy, gdy jesteśmy razem. Tak było przez całą naszą historię i podczas wspaniałych wieczorów. W trudnych chwilach musimy trzymać się razem jak rodzina. Zawsze wracamy. Presja jest ogromna. Porażka boli, i to bardzo, bardziej niż w przypadku jakiegokolwiek innego klubu. Liczę na wsparcie kibiców – mówił na przedmeczowej konferencji prasowej trener Alvaro Arbeloa.
Piłkarze zrobili jednak bardzo niewiele, by do kibiców ten apel dotarł. W pierwszej połowie uzyskali wyraźną przewagę optyczną, tyle że długo niewiele z niej wynikało. Celnie, ale niegroźnie uderzali Franco Mastantuono i Brahim Diaz. Z kolei tylko w boczną siatkę po indywidualnej szarży trafił Vinicius Junior.
„Los Blancos” dopięli jednak swego krótko przed przerwą. Piłkę na linii pola karnego otrzymał Gonzalo Garcia, odwrócił się błyskawicznie w kierunku bramki i uderzył po koźle nie do obrony. Gol do szatni.
Po zmianie stron przez pierwszy kwadrans wiało nudą. Zaraz potem groźnie przymierzył Alvaro Carreras, ale skończyło się tylko kornerem dla gospodarzy. W odpowiedzi w sytuacji sam na sam z Thibaut Courtois znalazł się Nacho Vidal – z ostrego kąta uderzył jednak minimalnie niecelnie.
W 69. minucie na murawie pojawił się Kylian Mbappe. Na ławce rezerwowych sprawiał wrażenie piłkarza, który właśnie wygrał ligę i nie ma żadnych trosk. Kiedy tylko wszedł do gry, każdy jego kontakt z piłką kwitowany był salwą gwizdów.
Uwagę publiki od Francuza odwrócił dopiero gol Jude’a Bellinghama. Anglik podwyższył na 2:0 dziesięć minut przed końcem podstawowego czasu gry. Mbappe zebrał oklaski „rykoszetem” – tak się złożyło, że akurat wcielił się w rolę asystenta.
Najlepszy napastnik La Liga do siatki tym razem nie trafił, ale zmierza po tytuł króla strzelców. Dwie kolejki przed końcem zmagań ma na koncie 24 trafienia. Drugi w tym zestawieniu Vedat Muriqi (RCD Mallorca) traci do niego dwie bramki.

Przed momentem Gonzalo Garcia pokonał bramkarza Realu OviedoJUANJO MARTINPAP

Wydawało się, że Kylian Mbappe nie ma ostatnio wiele powodów do zadowolenia…KIKO HUESCAPAP

Vinicius Junior w parterzeOSCAR DEL POZOAFP
FC Barcelona – Real Madryt 2-0. SKRÓT. WIDEO (Eleven Sports)Eleven SportsEleven Sports
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
