Lech Poznań wchodzi w końcówkę sezonu 2025/26 jako lider z przewagą, która daje mu margines błędu, ale nie zamyka jeszcze rywalizacji. W praktyce w grze o tytuł zostały już tylko dwa zespoły: Lech Poznań i Jagiellonia Białystok.
W 33. kolejce Lech zagra na wyjeździe z ósmym Radomiakiem. Zwycięstwo w Radomiu oznacza, że poznański zespół może przypieczętować obronę mistrzostwa jeszcze w sobotni wieczór. Każdy inny wynik sprawi, że lider będzie musiał oglądać się na to, co dzień później zrobi Jagiellonia.
Jeśli Lech nie wygra, a Jagiellonia w niedzielę pokona piąty GKS Katowice, sprawa tytułu pozostanie otwarta.
ZOBACZ WIDEO: Co z przyszłością Lewandowskiego w kadrze? Eksperci nie wyobrażają sobie końca
Statystyka z ostatnich lat wspiera Lecha: po 2012 r. nie zdarzyło się, by drużyna prowadząca w tabeli na dwie kolejki przed końcem sezonu nie sięgnęła po tytuł, mimo zmian formatów rozgrywek.
Ostatni przypadek zmiany lidera na finiszu to sezon 2011/12, gdy na dwie kolejki przed końcem liderem była Legia Warszawa (50 pkt), ale mistrzem został Śląsk Wrocław (56 pkt).
W zestawieniu przytoczonym przez PAP widać powtarzalny schemat: w ostatnich sezonach lider przed przedostatnią kolejką zostawał mistrzem, m.in. Lech w 2024/25 (66 pkt przed finiszem i 70 na koniec), Jagiellonia w 2023/24 (59 i 63) czy Raków Częstochowa w 2022/23 (71 i 75).