Do niecodziennej sytuacji doszło podczas wizyty Karola Nawrockiego w Rumunii. Prezydent odwiedził LiBEARty Sanctuary — ośrodek zajmujący się ratowaniem pokrzywdzonych zwierząt. „Prezydent ponownie zaadoptował zwierzaka. Tym razem nieco większego. Do Yukiego, dzielnego psiaka ze schroniska, który jest lokatorem Pałacu Prezydenckiego, dołączył — choć na odległość — miś Batyr” — napisał Bujak.
Imię niedźwiedzia nie jest przypadkowe. Batyr to część pseudonimu literackiego, pod którym Karol Nawrocki publikował książkę o gangsterze „Nikosiu”. Warto przypomnieć, żeprzeciwnicy polityczni następcy Andrzeja Dudy często posługują się właśnie tym przydomkiem, podkreślając swój dystans wobec prezydenta.
Według relacji fotografa, do ośrodka, w którym przebywa Batyr, trafi również maskotka misia Wojtka — bohatera żołnierskich opowieści, o których prezydent opowiadał rumuńskiemu personelowi.
Na ten moment Karol Nawrocki nie odniósł się publicznie do adopcji Batyra. Nie wiadomo, ile lat ma niedźwiedź ani w jakich okolicznościach trafił do ośrodka.
Pseudonim Batyr powrócił także w czasie kampanii wyborczej. W głośnym wywiadzie Tadeusz Batyr, z zakrytą twarzą i zmienionym głosem, chwalił Karola Nawrockiego. Sam prezydent niejednokrotnie podkreślał w mediach społecznościowych, że spotykał się z Batyrem i docenia jego książkę. „Jeśli mieliśmy w Polsce jednego tylko historyka, który miał odwagę zajmować się przestępczością zorganizowaną w czasach PRL — ja byłem tym historykiem — to Tadeusz Batyr nie miał możliwości odwołać się do żadnych innych badań i źródeł naukowych, i tak też się stało” — mówił Nawrocki w marcu 2025 r. Przypominał również, że pseudonimy literackie to nic nowego w świecie nauki i literatury.