Długo trwa saga, związana z nowym kontraktem Roberta Lewandowskiego. Nie ma się jednak co dziwić. W grze bowiem są ogromne pieniądze i duża zmiana życiowa, związana czy to z przeprowadzką do Arabii Saudyjskiej, czy jak sugerowano wcześniej – do Stanów Zjednoczonych.
Zobacz wideo Sport.pl PLUS
Hiszpanie wiedzą, dlaczego Lewandowski wybrał Arabię
Niezwykle silnym magnesem przyciągającym do Saudi Pro League są gigantyczne pieniądze. Robert Lewandowski miał usłyszeć ofertę, opiewającą na 90 mln euro rocznie. Co ciekawe, propozycja Chicago Fire miała być znacznie niższa, choć także dobra i zakładać 15 mln euro kwoty stałej oraz kolejne 5 mln w formie zmiennych. Z Saudyjczykami na tym polu nikt nie może się równać, ale otoczenie Lewandowskiego i sam piłkarz jeszcze nie podjęli ostatecznej decyzji.
„Klubem najlepiej usytuowanym w tym wyścigu jest obecnie Al-Hilal, choć do porozumienia jeszcze daleko. Saudyjski podmiot przedstawił piłkarzowi zawrotną propozycję – zarówno pod względem wynagrodzenia, jak i warunków osobistych – a napastnik wraz ze swoim najbliższym otoczeniem poważnie ją analizuje. Ponadto istnieje drugi saudyjski klub, który mocno naciska na sfinalizowanie transferu w nadchodzących tygodniach” – informuje kataloński „Sport”.
Co zdecydowało, oprócz pieniędzy, o wyborze Arabii Saudyjskiej? Jak się okazuje, ważne były kwestie logistyczne: bliskość Europy, krótsze loty (5 godzin zamiast 9 jak w przypadku Chicago) oraz niewielka różnica czasu w odniesieniu do Barcelony, wynosząca zaledwie godzinę.
„Na ten moment piłkarz nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji. Jego agent przez ostatnie 48 godzin intensywnie negocjował z saudyjskimi klubami, a nie wszystkie rozmowy zakończyły się już konkretną, zamkniętą ofertą finansową. Lewandowski chce porównać wszystkie opcje przed wypowiedzeniem ostatecznego 'tak’. Niemniej jednak źródła zbliżone do saudyjskiego futbolu są w pełni przekonane, że Polak w przyszłym sezonie będzie występował w Saudi Pro League” – czytamy.
„Lewandowski chce podjąć decyzję przed niedzielnym meczem z Betisem. Intencją napastnika jest, aby w przypadku potwierdzenia odejścia, klub miał czas na przygotowanie pożegnania godnego jednej z największych gwiazd Barcy ostatnich lat” – zaznaczyli Hiszpanie.
Mecz Barcelony z Betisem rozpocznie się w niedzielę 17 maja o godzinie 21.15. Relację z tego spotkania przeprowadzi nasz portal Sport.pl oraz będzie ona dostępna w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.