To ostatnie chwile Roberta Lewandowskiego w Barcelonie — nie mają wątpliwości hiszpańskie media. W czwartek informowaliśmy na łamach Przeglądu Sportowego Onet, że kapitan reprezentacji Polski podjął decyzję o kontynuowaniu kariery w Arabii Saudyjskiej. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Najpoważniej w jego kontekście mówi się o bajońskiej ofercie z Al-Hilal (90 mln euro za sezon), ale do akcji wkroczył także Al-Nassr, czyli klub, w którym występuje Cristiano Ronaldo. Nowe informacje w tej sprawie przekazuje kataloński „Sport”.
Wtedy Robert Lewandowski podejmie finalną decyzję. Wszystko zmierza w jednym kierunku
„Agent piłkarza od 48 godz. prowadzi intensywne negocjacje z dwoma czołowymi klubami Saudi Pro League i wszystko wskazuje na to, że Polak pożegna się z kibicami w meczu z Betisem [niedziela]” — czytamy na łamach katalońskiego dziennika.
Hiszpanie zdradzają także szczegóły oferty, którą Polak miał otrzymać od Chicago Fire. Ich zdaniem na stole leżało 15 mln euro za sezon i dodatkowe 5 mln w postaci specjalnych bonusów. Ale za przenosinami na Półwysep Arabski, oprócz gigantycznych środków finansowych, przemawiało także kilka innych ważnych czynników.
„Chociaż MLS i Chicago były atrakcyjną opcją dla napastnika i jego rodziny, otoczenie piłkarza uważa, że Arabia Saudyjska oferuje wygodniejsze warunki logistyczne i rodzinne. Bliskość Europy, znacznie krótsze loty (5 godz. lotu w porównaniu z 9 godz. podróży do Chicago) oraz niewielka różnica czasu to elementy, które Lewandowski uważa za ważne, mając na uwadze swoje codzienne życie i utrzymanie stałego kontaktu z Europą” — czytamy.
Z naszych informacji dodatkowo wynika, że przynajmniej w pierwszym okresie pobytu niespełna 38-latek miałby w Rijadzie mieszkać sam, bez swoich najbliższych, którzy pozostaną w Barcelonie.
Ostateczna decyzja wydaje się formalnością, a według hiszpańskich dziennikarzy Lewandowski ma podjąć finalną decyzję przed niedzielnym meczem LaLiga z Realem Betis. Wtedy ma oficjalnie pożegnać się z kibicami Blaugrany.
„Wszystko wskazuje na to, że najbliższe godziny będą decydujące dla sfinalizowania jednego z najważniejszych transferów nadchodzącego okienka transferowego” — czytamy na łamach katalońskiego „Sportu”.