
„Jeżeli musimy dopłacać do pasażera, to oznacza, że tam po prostu pasażera nie ma”
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Piotr Polak/PAP
Jak dowiedzieliśmy się od Polskich Portów Lotniczych, do końca kwietnia z lotniska w Radomiu skorzystało nieco ponad 11 tysięcy podróżnych. Ponadto port obsługuje obecnie tylko jeden regularny kierunek. To zdecydowanie mniej od zakładanej przepustowości rzędu trzech milionów pasażerów rocznie. Lotnisko liczy na odbicie w sezonie letnim, podczas gdy prokuratura bada zasadność jego rozbudowy wartej setki milionów złotych.
W tym roku do końca kwietnia lotnisko Warszawa-Radom obsłużyło 11 140 pasażerów. W ubiegłym miesiącu z jego usług skorzystało dokładnie 2293 podróżnych. To wynik nieco lepszy od marca, kiedy było ich o 152 osoby mniej.
W tym momencie lotnisko obsługuje jedno regularne połączenie do cypryjskiej Larnaki.
Port lotniczy Warszawa-Radom został otwarty dla pasażerów pod koniec kwietnia 2023 roku. Wówczas PPL zapowiadało, że docelowo będzie on w stanie przyjąć nawet 3 miliony osób rocznie. W pierwszym roku działalności (do kwietnia 2024) lotnisko obsłużyło 130 tys. podróżnych. W ubiegłym roku skorzystało z niego 95,6 tysiąca pasażerów – o 15 proc. mniej niż w roku poprzednim.

Lotnisko Warszawa-Radom
Źródło zdjęcia: Piotr Polak/PAP
Milionowe straty
Według informacji przekazanej przez biuro prasowe Polskich Portów Lotniczych (PPL) na prośbę redakcji biznesowej tvn24.pl liczba podróżnych utrzymuje się na zbliżonym poziomie, z czego najlepszym miesiącem tego roku był styczeń, kiedy odnotowano wzrost o 3 proc. w skali roku. Według zrewidowanej prognozy PPL do 2030 roku, za 4 lata z lotniska w Radomiu ma korzystać już 300 tys. podróżnych rocznie.
Adrian Furgalski, prezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, wskazywał w rozmowie z redakcją biznesową tvn24.pl miesiąc po otwarciu lotniska, że jego zysk jest przewidywany dopiero przy 1,5 miliona pasażerów rocznie, czyli 125 tysiącach miesięcznie. Choć z odpowiedzi na interpelacje posłanki Hanny Gill-Piątek wynika, że lotnisko wyszłoby „na zero” przy 80 tys. podróżnych miesięcznie, obecny wynik to wciąż ok. jedna siódma tej wartości. W tym samym dokumencie stwierdzono, że wynik pozwalający na wyrównanie zysków i strat portu ma zostać osiągnięty do 2028 roku.

Lotnisko Warszawa-Radom – prognoza ruchu lotniczego opracowana przez IATA
Źródło zdjęcia: Sejm RP
Osiągnięcie tego wyniku może być obecnie szczególnie trudne z uwagi na trwający kryzys paliwowy, który szczególnie odczuwają linie lotnicze. Najważniejsi przewoźnicy w Europie już z tego powodu zapowiedzieli odwołanie niektórych lotów.
W samym ubiegłym roku lotnisko wygenerowało około 42 mln złotych straty – wynika z odpowiedzi na interpelację posła PiS Marka Suskiego. To wzrost o 4 miliony względem 2024 i o 9 milionów w porównaniu do 2023 roku. Według szacunków PPL straty lotniska Warszawa-Radom mogą przekroczyć w tym roku 50 mln złotych.
Sześć kierunków na wakacje
W tym momencie jedyne regularne połączenie z lotniskiem Warszawa-Radom to cypryjskie miasto Lanarka. Jednak według zapowiedzi PPL między 25 maja a 4 czerwca zostaną uruchomione połączenia czarterowe do Antalyi w Turcji.
Na początku czerwca linie lotnicze LOT mają również wznowić swoje sezonowe połączenie do portu lotniczego Rzym Fiumicino oraz do greckiego miasta Preweza. Natomiast pod koniec czerwca Wizz Air uruchomi połączenie do albańskiej Tirany. Od 21 lipca węgierski przewoźnik będzie również kursował na trasie do Burgas w Bułgarii.
„Na 4 czerwca zaplanowano także start czarterowego połącznia do Hurghady (Egipt). Niemniej jednak, czekamy jeszcze na ostateczną decyzję tour operatora” – przekazało nam biuro prasowe PPL.
To w sumie sześć kierunków podróży.
„Jedno z najlepiej skomunikowanych miejsc w Polsce”
Port lotniczy w Radomiu rozpoczął działalność w maju 2014 r. Przez krótki czas loty z niego odbywały się m.in. do Rygi i Berlina. Miasto zainwestowało w jego utworzenie 100 mln złotych. Po ogłoszeniu przez sąd w 2018 roku upadłości miejskiej spółki Port Lotniczy Radom lotnisko w październiku 2018 roku kupiło przedsiębiorstwo PPL za 12,7 mln złotych.
W 2019 r. rozpoczęto przebudowę radomskiego lotniska, która zakończyła się w 2023 roku. Było to jedyne lotnisko użytku publicznego w Polsce, które powstało bez wsparcia unijnego. Realizację inwestycji tłumaczono wówczas planem odciążenia Lotniska Chopina, które zmaga się z wyczerpywaniem swojej przepustowości. W samym kwietniu z jego usług skorzystało niemal 2 mln podróżnych – to wzrost o 6,7 proc. względem analogicznego miesiąca w ubiegłym roku.
– Na naszych oczach powstaje jedno z najlepiej skomunikowanych miejsc w Polsce. To również akt wielkiej sprawiedliwości wobec tak ciężko doświadczonego miasta. To również przedsmak tego, czym będzie CPK – zapowiadał pełnomocnik rządu ds. PCK Marcin Horała w trakcie otwarcia portu w Radomiu.
Śledztwo w sprawie rozbudowy lotniska wszczęła w listopadzie ubiegłego roku Prokuratura Regionalna w Lublinie. W jego toku zamierza ustalić, czy decyzje o realizacji inwestycji – mimo przesłanek wskazujących na jej nieopłacalność – doprowadziły do powstania szkody majątkowej, szacowanej na co najmniej 812,5 mln złotych.
„Śledztwo zostało zainicjowane zawiadomieniem pokrzywdzonej spółki, gdzie wskazano, że wydatkowanie środków na rozbudowę lotniska w Radomiu miało miejsce bez uzasadnienia ekonomicznego, mimo szeregu przesłanek wskazujących na jej nieopłacalność i w oparciu o nierealne i teoretyczne założenia – czytamy w komunikacie prasowym rzeczniczki Prokuratury Regionalnej w Lublinie prok. Beaty Syk-Jankowska.
Czekamy na odpowiedzi prokuratury w Lublinie na pytania dotyczące śledztwa.