Przed nami przedostatnia kolejka Ekstraklasy – w ten weekend możemy poznać kolejne rozstrzygnięcia. Szampany szykować mogą w Poznaniu, w Gdyni są o krok od spadku, a ponadto możemy się dowiedzieć, kto będzie reprezentować Polskę w europejskich pucharach.

Lech mistrzem już w sobotę?

Przede wszystkim mogą rozstrzygnąć się losy mistrzostwa. W grze o tytuł pozostają już tylko dwa zespoły – Lech Poznań oraz Jagiellonia Białystok. Kolejorz ma 56 punktów, czyli o cztery więcej niż Duma Podlasia. Teoretycznie z Lechem punktowo mógłby się zrównać Górnik Zabrze, ale zdobywca Pucharu Polski ma gorszy bilans meczów bezpośrednich z Kolejorzem oraz nie jest pierwszy w małej tabeli uwzględniając także Jagiellonię.

Zatem patrzymy już tylko na dwie drużyny:

  • Radomiak Radom – Lech Poznań – sobota, 20:15
  • GKS Katowice – Jagiellonia Białystok – niedziela, 14:45

Lech zdobędzie tytuł, gdy zajdzie jeden z poniższych scenariuszy:

  1. Wygra
  2. Zremisuje, a Jagiellonia nie wygra
  3. Przegra, a Jagiellonia też przegra

W przeciwnym razie mistrza Polski poznamy dopiero w ostatniej serii gier.

Czy w ten weekend poznamy wszystkich pucharowiczów?

Obecnie dwie drużyny są pewne udziału w przyszłorocznej edycji europejskich pucharów. Są to Lech Poznań oraz zwycięzca Pucharu Polski, Górnik Zabrze. Zatem o rozgrywki kontynentalne walczy jeszcze siedem zespołów: Jagiellonia Białystok, Raków Częstochowa, GKS Katowice, Zagłębie Lubin, Wisła Płock, Radomiak Radom oraz Legia Warszawa.

Na kolejkę przed końcem możemy jednak poznać wszystkie pięć drużyn, które w przyszłym sezonie będą grać co trzy dni. To się wydarzy, gdy:

  • Zagłębie Lubin przegra z Pogonią Szczecin
  • Górnik Zabrze wygra z Wisłą Płock
  • Raków Częstochowa wygra z Piastem Gliwice
  • GKS Katowice wygra z Jagiellonią Białystok

Z ciekawostek, wygrana Górnika jest wbrew pozorom kluczowa nie dlatego, że przez nią Wisła straciłaby szansę na europejskie puchary, bo tak nie jest. Chodzi o potencjalną małą tabelę Górnika, GKS i Zagłębia, która, w przypadku braku zwycięstwa Zabrzan, byłaby możliwa. W niej to Lubinianie byliby pierwsi i potencjalnie mogliby jeszcze strącić GKS z miejsc pucharowych.

Kiedy spadnie Arka?

O szczęściu może mówić Lechia, która mimo że jest w strefie spadkowej na dwie kolejki przed końcem sezonu, to wciąż wszystko zależy od niej. To zasługa piątkowego meczu Widzewa Łódź z Koroną Kielce. Co najmniej jedna z ekip na pewno straci punkty, zatem co najmniej jedna z nich będzie w zasięgu Gdańszczan.

Arka z kolei nie jest już zależna wyłącznie od siebie. Oto mecze, które będą interesować Gdynian w ten weekend:

  • Korona Kielce – Widzew Łódź – piątek, 20:30
  • Motor Lublin – Cracovia – sobota, 14:45
  • Lechia Gdańsk – Legia Warszawa – niedziela 17:30
  • Arka Gdynia – Bruk-Bet Termalica Nieciecza – poniedziałek, 19:00

Najwcześniej Arka może spaść w poniedziałek, po swoim meczu. Matematyczne szanse na utrzymanie straci, jeśli przegra. W przypadku zwycięstwa, wciąż może liczyć na pozostanie w elicie. Jeśli chodzi o remis, tu są cztery scenariusze, kiedy żegna się z Ekstraklasą.

  1. Widzew i Lechia wygrają
  2. Korona zremisuje, a Cracovia nie przegra
  3. Korona zremisuje, Cracovia przegra, a Lechia wygra
  4. Korona wygra, Cracovia nie przegra, a Lechia wygra

Zatem na pewno Multiliga w przyszłą sobotę, 23 maja, będzie o coś. Pytanie, jak dużo niewiadomych pozostanie.

Fot. Newspix