lekarz wizyta pacjent

Prof. Robert Gałązkowski opowiedział o doświadczeniach lekarki z Buczy

Źródło wideo: Fakty po Faktach TVN24

Źródło zdj. gł.: Shutterstock

Wojskowa Akademia Medyczna (WAM) po ponad 20 latach wróci do Łodzi. Sejm przyjął ustawę, która zakłada powołanie w tym mieście uczelni kształcącej wojskowych medyków, m.in. lekarzy i ratowników. Obecnie na ponad półtora tysiąca etatów lekarskich w armii obsadzonych jest jedynie 59 procent.

Za przyjęciem ustawy zagłosowało 275 posłów, 163 wstrzymało się od głosu, jedna osoba była przeciw. Teraz ustawa trafi do Senatu. „Dziękuję wszystkim, którzy głosowali za tą bardzo dobrą i potrzebną decyzją. Budowa Akademii, tworzenie wojsk medycznych to inwestycja nie tylko w zdolności Wojska Polskiego, ale przede wszystkim w bezpieczeństwo naszego społeczeństwa” – oświadczył po głosowaniu wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz we wpisie na X.

Raport: sytuacja jest krytyczna

Projekt ustawy o utworzeniu WAM w Łodzi opracowało ministerstwo obrony we współpracy z resortami zdrowia oraz nauki. Odtworzenie w Łodzi uczelni kształcącej lekarzy wojskowych ma być odpowiedzią na ryzyko utraty zdolności medycznych armii.

W zaprezentowanym pod koniec listopada ubiegłego roku raporcie „Przywrócić rangę, zatrzymać talenty – strategia rewitalizacji korpusu lekarzy Sił Zbrojnych RP” sytuację wojskowej służby zdrowia określono jako krytyczną. Zaznaczono, że spośród 1506 etatów lekarskich przewidzianych w strukturach Wojska Polskiego obsadzonych jest zaledwie 888 stanowisk, czyli 59 proc. Zaznaczono, że szczególnie krytyczne jest zabezpieczenie psychiatryczne – w czynnej służbie jest zaledwie 13 specjalistów, a około 20 lekarzy odbywa specjalizację.

Zdaniem ekspertów, którzy przygotowali analizę, obecna sytuacja jest skutkiem wieloletnich zaniedbań, związanych również z kształceniem. „Likwidacja Wojskowej Akademii Medycznej w 2002 roku pozbawiła Siły Zbrojne RP dedykowanej uczelni medycznej, wymuszając kształcenie przyszłych lekarzy wojskowych na uczelni cywilnej – Uniwersytecie Medycznym w Łodzi – poprzez wydzielone do realizacji tego celu Kolegium Wojskowo-Lekarskie (KWL). Każdego roku system finalizuje kształcenie przeddyplomowe kilkudziesięciu oficerów-lekarzy – w 2025 roku było ich 116 – jednak, jak pokazują dane z ostatnich lat, 25-40 proc. z nich nie podejmuje służby zawodowej w siłach zbrojnych lub rezygnuje z munduru w pierwszych latach po studiach” – czytamy w raporcie.

Utworzenie WAM ma zabezpieczyć aktualne potrzeby Sił Zbrojnych RP i stojące przed wojskową służbą zdrowia wyzwania, nie tylko w kontekście zabezpieczenia medycznego resortu, ale także wojsk sojuszu NATO oraz wzmocnienia powszechnego systemu opieki zdrowotnej, a tym samym bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli.

Ma to być także element długofalowej polityki państwa w zakresie obronności, odporności kryzysowej oraz zabezpieczenia medycznego żołnierzy, która nabrała szczególnego znaczenia po wybuchu w 2022 r. wojny za wschodnią granicą Polski.

Większość poprawek odrzucona. „Nie chcemy wiązać rąk”

W piątek Sejm odrzucił poprawki opozycji do rządowego projektu ustawy. W tym proponowaną przez PiS zmianę mówiącą o tym, by to Warszawa, a nie Łódź była siedzibą uczelni. Nie przyjęto również poprawki zgłoszonej przez Konfederację dotyczącej finansowania kształcenia na WAM żołnierzy obcych armii; chodziło o to, aby ich studia nie odbywały się na koszt polskiego podatnika.

– Jesteśmy przeciwni tej poprawce, ale nie z punktu widzenia celu, lecz tego, że te historie są już rozwiązane przez wieloletnią praktykę funkcjonującą w siłach zbrojnych. Wszystkie uczelnie wojskowe na różny, uregulowany sposób sankcjonują szkolnictwo – odpłatnie, nieodpłatnie, na zasadzie wzajemności. Nie chcemy sobie wiązać rąk i wytracać z równowagi uczelni, które od lat funkcjonują w Polsce – wyjaśnił na piątkowej połączonej Komisji Obrony Narodowej i Zdrowia wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.

Przyjęto poprawki zgłoszone przez kluby KO i Lewicy; nie zawierały one istotnych zmian wpływających na kształt projektu ustawy.

Docelowo 350 absolwentów rocznie

Ustawa zakłada powołanie w Łodzi, od 1 lipca br., uczelni kształcącej wojskowych medyków, m.in. lekarzy, lekarzy dentystów, pielęgniarki, ratowników medycznych, farmaceutów. Jak podano w uzasadnieniu do projektu, po osiągnięciu pełnej zdolności operacyjnej uczelnia będzie kształcić jednocześnie ok. 800–1200 studentów, osiągając poziom ok. 250–350 absolwentów rocznie.

Jak poinformował Tomczyk, MON chciałby uruchomić studia dla ratowników już w roku akademickim 2026/27, natomiast dla lekarzy wojskowych – w roku 2027/28. Koszt reaktywacji WAM w Łodzi oszacował na ok. 500 mln zł.

Odtworzenie w Łodzi zlikwidowanej w 2002 r. Wojskowej Akademii Medycznej, szef MON zapowiedział w maju 2024 r. Wtedy też list intencyjny o współpracy w tej sprawie podpisali przedstawiciele władz miasta, regionu i resortu obrony narodowej.

W marcu br. Rada Miejska w Łodzi jednogłośnie zdecydowała o przekazaniu Skarbowi Państwa w formie darowizny miejskiej działki w celu odtworzenia w tym miejscu WAM. Nieruchomość o powierzchni ponad 2500 mkw. i wartości 1,25 mln zł znajduje się przy ul. 6 Sierpnia i już w przeszłości była wykorzystywana przez wojsko.

Obecnie na terenie dawnego WAM – w strukturach Uniwersytetu Medycznego w Łodzi – działa Wojskowe Centrum Kształcenia Medycznego, które szkoli kadry sanitarne i medyczne dla wojska.

Z czym wiążą się studia wojskowe?

Jak czytamy na stronie internetowej Wojska Polskiego, student studiów wojskowych od pierwszego dnia staje się żołnierzem w czynnej służbie wojskowej (wyjaśniono to na przykładzie Wojskowej Akademii Technicznej). Na pierwszym roku jest powoływany do dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej. Od drugiego roku zaczyna pełnić zawodową służbę wojskową (po złożeniu odpowiedniego wniosku). Przed rozpoczęciem roku akademickiego studenci wojskowi przechodzą podstawowe szkolenie wojskowe, zakończone uroczystą przysięgą.