Ważną cechą życia w Arabii Saudyjskiej są liczne ograniczenia i napięta atmosfera towarzysząca wielu krajom arabskim. Europejczycy — przyzwyczajeni do otwartości i swobody w przestrzeni publicznej — często boleśnie zderzają się z tamtejszymi realiami, a zachowania uznawane w Europie za błahostki, jak picie alkoholu w miejscu publicznym, mogą skończyć się pobytem w więzieniu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Oto alternatywa dla Arabii Saudyjskiej. Tam może zamieszkać rodzina Lewandowskich
Od kilku lat zagraniczne media regularnie donoszą o niezadowoleniu rodzin znanych piłkarzy. Żony i dzieci gwiazd, które przybyły z Europy, wybierają najczęściej życie w sąsiadującym z Arabią Saudyjską Bahrajnie. Choć jest to kraj arabski, to zdecydowanie łatwiej jest tam się odnaleźć przyjezdnym.
Po transferze Cristiano Ronaldo do Al-Nassr pojawiły się głosy o tym, że Georginie Rodriguez nie podoba się nowy klub Cristiano. „Hiszpanka ma nie być wyjątkiem, dlatego rodziny gwiazd w 2023 r. często wybierały mieszkanie w Bahrajnie jako rozwiązanie nieoczekiwanego problemu. Kraj ten sąsiaduje z Arabią Saudyjską, a sposób życia w Bahrajnie różni się od tego w Arabii Saudyjskiej” — tłumaczył wówczas serwis Tribuna.
Surowe prawa odstraszają przyjezdnych
W Arabii Saudyjskiej absolutnie nie można pić alkoholu ani brać narkotyków. Cydr lub piwo bezalkoholowe są dozwolone, ale to wszystko. Bahrajn wręcz przeciwnie — ma reputację najbardziej liberalnego kraju w regionie. Alkohol jest w tym państwie oficjalnie dozwolony: można go kupić w hotelach, kurortach i specjalnych sklepach. Picie alkoholu w miejscach publicznych jest natomiast zabronione. Jednak nie ma nic za darmo. Według danych z 2020 r. kraj ten ma najwyższe ceny alkoholu na świecie. Średnio są one aż o 345 proc. wyższe niż w innych krajach.
Do niedawna sami Saudyjczycy podróżowali do Bahrajnu i krajów sąsiednich, aby wybrać się do kina lub na koncerty. W Arabii Saudyjskiej pokazywanie filmów na dużych ekranach było zakazane od 1983 do 2018 r., a Saudyjczycy oglądali filmy za pomocą telewizji satelitarnej lub DVD.
Tak samo było z muzyką, która przez wiele lat była zakazana i nie minęło wiele czasu, odkąd popularni europejscy i międzynarodowi muzycy zaczęli organizować koncerty w Arabii Saudyjskiej.
Nie wspominając o okazywaniu publicznie swoich uczuć. W Arabii Saudyjskiej przytulanie czy trzymanie się za ręce w miejscu publicznym jest kategorycznie zabronione nawet, gdy mowa o parze małżonków. Ronaldo i jego partnerka nie są po ślubie i przed poważnymi konsekwencjami Portugalczyka chroni jedynie status wielkiej sportowej gwiazdy.
Za to Saudyjczycy płacą Ronaldo. Aż trudno uwierzyć
Saudyjczycy jednak ani myślą zaprzestania szturmu na europejski futbol. Wszystko zaczęło się od ściągnięcia właśnie Cristiano Ronaldo w styczniu 2023 r. do klubu Al-Nassr. Za Portugalczykiem ruszyła prawdziwa lawina światowej sławy piłkarzy, którzy skuszeni dużym zarobkiem porzucili grę na europejskich boiskach.
Wielu kibiców i ekspertów zarzuca Arabii Saudyjskiej sportswashing, czyli technikę propagandy, dzięki której Arabia Saudyjska ociepla swój wizerunek poprzez ściąganie, a następnie promowanie swojego państwa przez najlepszych piłkarzy świata, którzy są idolami setek milionów ludzi na całym świecie.
Kilka lat temu do tych zarzutów odniósł się sam książę Muhammad ibn Salman, który wyznał, że nie widzi w tym nic złego, dopóki jego państwo czerpie z tego widoczne korzyści nie tylko wizerunkowe.
Cristiano Ronaldo wydaje się zadowolony z pobytu w saudyjskim Al-Nassr, jednak obraz z mediów społecznościowych Portugalczyka może być zakłamany. Zdobywca pięciu Złotych Piłek podpisał lukratywny, ale i skomplikowany kontrakt, w którym mają być zawarte specjalne klauzule dotyczące wykorzystania wizerunku napastnika. Ronaldo, oprócz pensji na poziomie 200 mln dol. za sezon, może liczyć na specjalne bonusy za posty na Instagramie czy zdjęcia przy szczególnych miejscach kulturowych w Arabii Saudyjskiej.
Polak uciekł z Arabii Saudyjskiej. Wyjawił powody
W ostatnich latach pojawiły się piłkarskie gwiazdy, które nie zagrzały miejsca na Bliskim Wschodzie. Swego czasu głośno było o Jordanie Hendersonie. W 2024 r. były kapitan Liverpoolu porzucił Arabię po zaledwie półrocznej przygodzie. W ostatnim czasie głośno było o Joao Cancelo, który nie wytrzymał właśnie w Al-Hilal. Portugalczyk miał nie być zadowolony z pobytu w Arabii Saudyjskiej i dążył do opuszczenia Bliskiego Wschodu. Media wspominały o problemach z aklimatyzacją oraz restrykcyjnych przepisach dotyczących obcokrajowców. Finalnie wrócił do Barcelony.
To jednak nie wszystko, bo podobny przykład można znaleźć na polskim podwórku. W 2025 r. po krótkim pobycie w saudyjskim Al-Hazem SC zniknął nagle Paweł Dawidowicz. Polak przemówił dopiero po kilku tygodniach, wyznając, że wraz z rodziną nie był w stanie zaaklimatyzować się w tym kraju.
— To było naprawdę zbyt trudne, by tam być, z różnych powodów — powiedział w rozmowie z TuttoMercatoWeb. — Kobiety nie mogą wychodzić bez mężczyzny. I muszą pozostać zakryte, tylko oczy nie są zasłonięte — mówił o zasadach obowiązujących w regionie. Jak podkreślił, jego żona czuła się skrępowana i izolowana.Kluczowa decyzja Lewandowskiego. Dzielą nas godziny
Teraz przed ważną decyzją stoi Robert Lewandowski, któremu Al-Hilal ma proponować aż 90 mln euro za rok gry. Mówi się o umowie dwuletniej, która zapewniłaby Polakowi aż 180 mln euro i to bez podatków, co daje ok. 760 mln zł. Teraz rodzina Lewandowskich musi zdecydować — starać się o roczny kontrakt w Barcelonie, która proponuje kilka milionów euro, ale w zamian piłkarz i jego bliscy pozostaną w komfortowej dla siebie przestrzeni; wybrać transfer do USA, gdzie może liczyć na ok. 10 mln euro za sezon, lub zdecydować się na lukratywny kontrakt w Arabii, co jednak mogłoby się wiązać z częstą rozłąką z bliskimi.
„Chociaż MLS i Chicago były atrakcyjną opcją dla napastnika i jego rodziny, otoczenie piłkarza uważa, że Arabia Saudyjska oferuje wygodniejsze warunki logistyczne i rodzinne. Bliskość Europy, znacznie krótsze loty (5 godz. lotu w porównaniu z 9 godz. podróży do Chicago) oraz niewielka różnica czasu to elementy, które Lewandowski uważa za ważne, mając na uwadze swoje codzienne życie i utrzymanie stałego kontaktu z Europą” — pisze hiszpański „Sport”.
Z naszych informacji dodatkowo wynika, że przynajmniej w pierwszym okresie pobytu niespełna 38-latek miałby w Rijadzie mieszkać sam, bez swoich najbliższych, którzy pozostaną w Barcelonie.
Według doniesień decyzja w sprawie przenosin Lewandowskiego do Arabii ma zapaść w ciągu najbliższych godzin. Niewykluczone, że już w niedzielę rozegra pożegnalne spotkanie w barwach Barcelony.