Na dwie kolejki przed końcem sezonu Ekstraklasy Legia Warszawa zapewniła sobie utrzymanie w Ekstraklasie. Do tej pory pod wodzą Marka Papszuna zbyt wielu młodych zawodników nie dostawało swoich szans, ale teraz może to ulec zmianie. Na przedmeczowej konferencji prasowej 51-letni trener odniósł się również do przyszłej współpracy pierwszego zespołu z akademią.

Niedawno doszło do przedłużenia kontraktu Legii z 19-letnim Jakubem Żewłakowem. To jeden z piłkarzy rozpatrywanych w kontekście dwóch ostatnich meczów. – Ostatnie mecze mogą być szansą dla młodych. Cel nadrzędny jest jednak jeden – zwycięstwa. Jeżeli któryś młody piłkarz wyjdzie w pracy, jest to globalny efekt długofalowej pracy, nie kwestia momentu. Tak się może wydarzyć. To musi obronić się jednak jakościowo w trakcie gry.

„Trzeba popatrzeć na Lecha”. Papszun zapowiada zmiany w Legii

Trener zwracał również uwagę na to, że do tej pory walcząc o utrzymanie, to nie były najłatwiejsze warunki do wprowadzania młodzieży. – Przyszłościowo chcielibyśmy, aby ci młodzi wchodzili do Legii. Łatwo jest powiedzieć, żebym wstawił jednego czy drugiego. Ale to ja ich widzę na co dzień i wiem, na co ich stać.  Tak wygląda sport profesjonalny. To tak, jakby wpuścić dzieciaka do ringu i kazać mu walczyć chociażby z Arkiem Wrzoskiem: „Masz i sobie radź”.  Musimy podjąć dobre decyzje – czy ci piłkarze mają zostać i grać u nas, czy zdobywać doświadczenie na wypożyczeniach.

Papszun wskazał również na to, że niebawem współpraca pomiędzy pierwszą drużyną a akademią powinna wyglądać inaczej. W marcu nowym dyrektorem akademii został Bartłomiej Zalewski. – Będzie on chciał ujednolicić struktury i zasady. Mamy już projekcję tego, co będziemy robić w przyszłym sezonie jeśli chodzi o akademię i przede wszystkim drugą drużynę, która będzie grała w II lidze. Widzę szanse dla tych młodych chłopaków, którzy głównie tam będą grali, a funkcjonowali między pierwszym zespołem, dwójką i akademią. Mam nadzieję, że dość szybko przyjdą efekty.

W ostatnich latach punktem odniesienia dla polskich klubów w zakresie wprowadzania wychowanków stał się Lech Poznań. Będący na dobrej drodze po drugie mistrzostwo z rzędu Kolejorz umiejętnie łączy sprowadzanie zagranicznych zawodników z rozwojem młodych graczy. – Trzeba popatrzeć na Lecha jako na projekt i jak to robi. Bez względu na wyniki strategia się nie zmienia. Nie przypominam sobie, żeby tak było w Legii. Dlatego zaznaczyłem nowe otwarcie. Chcemy, aby ta spójność działała jak jeden twór. W Lechu Poznań tak to wygląda. Mam przekonanie, że w Legii tak nie było. To była trudność – stwierdził trener.

– Dzisiaj chcemy do tego dążyć, żeby to był jeden twór. Nie ma podziału między akademią i pierwszym zespołem. Jest ciąg zawodników, którzy przechodzą swoje ścieżki. Dla mnie to jest taka normalność, tak jak w Lechu, jeśli chodzi o przygotowanie tych chłopaków do gry. Dla przykładu Antek Kozubal był wypożyczony do GKS-u. Wcześniej Jakub Moder, Kamil Jóźwiak. My teraz mamy chłopaków, którzy nie mają żadnego doświadczenia gry w seniorach – Jan Leszczyński, Jakub Żewłakow, Samuel Kovacik. Jedyny młodszy z większym doświadczeniem to Wojciech Urbański – podsumował Papszun.

W kończącym się sezonie Legia II wywalczyła awans do Betclic 2. Ligi, a drużyna U19 po raz trzeci z rzędu wygrała Centralną Ligę Juniorów. Być może po słowach Papszuna utalentowana warszawska młodzież zacznie przebijać się do pierwszej drużyny w większej liczbie. Najbliższy mecz Legia rozegra w niedzielę w Gdańsku z Lechią. Początek o godzinie 17:30.

fot. Newspix