We wtorek Betard Sparta Wrocław, czołowy klub PGE Ekstraligi, opublikowała pełne stanowisko wobec zapowiadanej przez dewelopera inwestycji przy Stadionie Olimpijskim. Oświadczenie odnosiło się zarówno do sposobu promocji projektu, jak i do potencjalnego wpływu nowej zabudowy na funkcjonowanie kompleksu sportowego oraz „czarnego sportu” we Wrocławiu.

Przypomnijmy, że deweloper planuję budowę Start Parku na terenach dawnego basenu. Jak wyjaśniono: to nie osiedle mieszkaniowe, a to obiekt zamieszkania zbiorowego dla studentów, młodych sportowców i osób związanych z AWF oraz Stadionem Olimpijskim. Sparta obawia się, że inwestycja „zabije sport”, a deweloper zapewnia, że nie zmierza do likwidacji żużla, bo „Stadion Olimpijski był tutaj pierwszy”.

ZOBACZ WIDEO: Magazyn PGE Ekstraligi. Goście: Wróbel, Cierniak, Michalski i Jamróg

Jest reakcja prezydenta miasta

Do sprawy odniósł się prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, który opublikował na Facebooku długi komunikat. Jak przyznał, w 1991 roku podjęto decyzję o wpisaniu Stadionu Olimpijskiego do rejestru zabytków. Z kolei w 2014 roku kompleks tych terenów został ujęty w gminnej ewidencji zabytków. „Niestety, w enumeratywnym katalogu obiektów chronionych nie zostały uwzględnione relikty dawnych basenów” – napisał. Pełne oświadczenie dostępne jest tutaj.

Sutryk dodał, że w 2013 roku rada miasta jednogłośnie uchwaliła miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu. „W przyjętym planie nigdy nie została przewidziana funkcja mieszkaniowa. Została za to zdefiniowana nowa funkcja dla tego terenu – tzw. zamieszkania zbiorowego, pod którą kryje się funkcja domu studenckiego – co wydawało się oczywiste z uwagi na sąsiedztwo oraz współgospodarowanie tego terenu przez Akademię Wychowania Fizycznego” – przekazał prezydent Wrocławia.

Plan ten został przygotowany na wniosek AWF, która jest właścicielem terenu. Wtedy uczelnia zamierzała wybudować tam dom studencki, ale nie zrealizowała tego zadania. Teren został sprzedany podmiotowi prywatnemu, co nastąpiło w 2014 roku.

Nie można było wydać negatywnej decyzji

„Chciałbym jasno podkreślić, że źle oceniam tę decyzję uczelni, rozumiejąc jednocześnie jej ówczesną trudną sytuację finansową. Decyzja ta spowodowała bowiem, że integralność tego miejsca została naruszona poprzez 'wpuszczenie’ kolejnego niepublicznego podmiotu na teren historycznego kampusu. Negatywnie oceniam również decyzję ówczesnych władz miasta o niewykonaniu przez Gminę Wrocław prawa pierwokupu tej nieruchomości” – dodał Sutryk.

Teren jest w rękach prywatnego inwestora, który posiada ważne pozwolenie na budowę, które zostało poprzedzone uzgodnieniami konserwatorskimi. Wszystko jest zgodne z obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Zgodnie z prawem, urzędnicy nie mogli wydać negatywnej decyzji.

Jak podkreślił Sutryk, pozwolenie zostało wydane na budowę domu studenckiego, a nie bloków mieszkalnych czy osiedla mieszkaniowego. „Nie możemy zatem na tym etapie zakładać niczyjej złej woli. Jeżeli jednak taka się pojawi i będą podejmowane jakiekolwiek próby przekształcenia funkcji domu studenckiego w funkcję czysto mieszkaniową, takie działania spotkają się ze zdecydowaną reakcją Miasta Wrocławia i zostaną skutecznie powstrzymane” – zapewnił prezydent.

Osiedle mieszkaniowe niezgodne z prawem

Sutryk w swoim komunikacie wytłumaczył, że lokale wybudowane w formule domu studenckiego w obowiązującym stanie prawnym nie uzyskają statusu samodzielnych lokali mieszkalnych. Nie będą mogły zostać wyodrębnione ani sprzedawane jako mieszkania. Tym samym nie będzie można dokonywać w nich meldunku na pobyt stały. Nie będą również objęte ochroną lokatorską. Osoby czasowo tam przebywające będą musiały mieć świadomość sąsiedztwa obiektów sportowych i organizowanych tam wydarzeń – które mają i zawsze będą miały charakter priorytetowy – oraz ich wpływu na codzienne funkcjonowanie.

Prezydent Wrocławia dodał, że planowane są kolejne inwestycje w Stadion Olimpijski, w tym budowa nowoczesnego minitoru. Inwestycja pochłonie kilka milionów złotych. Sutryk dodał, że wielokrotnie kierował propozycje do Akademii Wychowania Fizycznego dotyczące przekazania terenów na rzecz miasta. Propozycje te dotyczyły m.in. stadionu lekkoatletycznego.

„Zarówno ja jako Prezydent, jak i my jako wspólnota tego miasta jesteśmy dziś niestety 'zakładnikami’ decyzji podejmowanych na przestrzeni ostatnich lat. Decyzje te istotnie ograniczają dzisiaj nasze obecne prawne pole manewru. Samo zatem 'wzywanie’ mnie czy nas do podjęcia jakichś działań w tym zakresie – choć często szlachetne i dobrze wyglądające w internecie – jest niewystarczające, jeśli nie towarzyszą temu konkretne podstawy formalno-prawne” – ocenił.

Sutryk złożył też deklarację, że w ramach dostępnych możliwości prawnych i finansowych zrobi wszystko, aby w sposób właściwy dla celów publicznych zabezpieczyć teren Stadionu Olimpijskiego.