Zagłębie Lubin – Cracovia 1:1

Źródło wideo: Eurosport

Kibice już zdążyli się przyzwyczaić, że Zagłębie zaczyna mecz wysokim pressingiem i odważnymi atakami, a po kwadransie oddaje inicjatywę i czeka, co robi rywal. Tym razem było inaczej. Od pierwszej minuty przewagę mieli goście i gra toczyła się głównie na połowie gospodarzy, a zespół trenera Leszka Ojrzyńskiego szukał szans na kontratak.

Pogoń momentami zamykała cały zespół rywali na dwudziestym metrze w hokejowym zamku, ale nic z tego nie wynikało. Szczecinianie wymieniali mnóstwo podań, aby na koniec zdecydować się na dośrodkowanie, po którym piłkę wybijali rośli obrońcy Zagłębia. I tak w kółko.

Gospodarze sporadycznie wychodzili z atakami, ale byli groźniejsi. Po jednej z tych nielicznych akcji w zamieszaniu w polu karnym dwóch zawodników Zagłębia zaatakowało piłkę i być może to sprawiło, że futbolówka zamiast do siatki trafiła w słupek.

picture

Zagłębie przegrało z Pogonią

Foto: Polska Agencja Prasowa

Ojrzyński niezadowolony

Pogoń nie miała takiej sytuacji. Najlepiej wyglądała akcja Paulu Mukairu z Natanem Ławą, którą strzałem z pola karnego wykończył ten drugi, ale trafił wprost w Jasmina Buricia. To było wszystko, co kibice ciekawego zobaczyli w pierwszej połowie.

Trener Ojrzyński już w przerwie zdecydował się wpuścić dwóch nowych zawodników, co można było odebrać, że nie podobała mu się postawa jego zespołu. Za zmianami personalnymi nie poszła jednak zmiana stylu gry – gospodarze nadal głównie się bronili i gra toczyła się w pobliżu ich pola karnego.

Nie zmienił się też pomysł gości na sforsowanie ”pomarańczowego muru”, który nadal sprowadzał się głównie do dośrodkowań. Po jednej z nielicznych szybszych wymian podań w dobrej sytuacji znalazł się Ława, ale jego strzał został zablokowany.

Mecz się ożywił dopiero w ostatnich dziesięciu minutach. Zaczęło się od złamania defensywy Zagłębia. Po kolejnym dośrodkowaniu obrońcy gospodarzy na moment stracili czujność i do zgranej piłki dopadł Fredrik Ulvestad. Burić w nieprawdopodobny sposób odbił strzał Norwega, ale wobec dobitki Husseina Aliego był bezradny.

Po stracie gola Zagłębie rzuciło się do ataków, a Pogoń cofnęła się do obrony. Gospodarze uzyskali przewagę, ale to goście mogli zdobyć gola. Po kontrataku wyśmienitą okazję miał Leo Borges, ale i pierwszy strzał, i dobitkę odbił Burić.

Zagłębie atakowało, ale bliskie zdobycia gola było dopiero po stałym fragmencie gry. Z rzutu wolnego huknął Tomasz Makowski, jednak Valentin Cojocaru nie dał się zaskoczyć.

Wynik już się nie zmienił i Pogoń dzięki zdobytym punktom zapewniła sobie utrzymanie w ekstraklasie. Zagłębie natomiast musi teraz liczyć na korzystne wyniki rywali, aby pozostać w walce o miejsca dające prawo gry w europejskich pucharach.

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE >>>KGHM Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin 0:1 (0:0)

Bramki: Hussein Ali (79).

Sędzia: Paweł Malec (Łódź). Widzów: 8 112.

KGHM Zagłębie Lubin: Jasmin Burić – Michał Nalepa, Damian Michalski, Josip Corluka – Mateusz Grzybek (85. Mihael Milinarić), Filip Kocaba, Damian Dąbrowski, Jakub Kolan (11. Adam Radwański (77. Jakub Sypek)), Sebastian Kowalczyk (46. Tomasz Makowski) – Marcel Reguła, Michali Kosidis (46. Levente Szabo).

Pogoń Szczecin: Valentin Cojocaru – Linus Wahlqvist (74. Hussein Ali), Dimitrios Keramitsis, Attila Szalai, Leonardo Koutris (93. Leo Borges) – Mads Agger (87. Benjamin Mendy), Fredrik Ulvestad, Jan Biegański, Natan Ława (87. Danjel Loncar) – Filip Cuić, Paul Mukairu (74. Kamil Grosicki).

Opracował Krzysztof Srogosz / macz