TV Republika informowała w piątkowe popołudnie, że policja weszła do domu redaktora naczelnego tej stacji Tomasza Sakiewicza. On sam na antenie relacjonował: — Policja siłą wtargnęła do mojego domu, skuła moją asystentkę, twierdząc, że w zagrożeniu znajduje się tu jakieś dziecko.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Do informacji odniosła się policja. Przekazała w piątek, że policjanci zostali powiadomieni, iż w mieszkaniu pod tym adresem znajduje się osoba, której zachowanie zagraża jej życiu.

„Informacja taka zgodnie z przyjętymi zasadami otrzymała najwyższy priorytet, a na miejsce niezwłocznie skierowany został patrol policji” — dodała formacja.

„Funkcjonariusze zastali w lokalu kobietę, która nie chciała się przedstawić i współpracować z policjantami. Na czas wyjaśnienia sytuacji, mając na uwadze bezpieczeństwo zarówno jej, jak i swoje, policjanci zastosowali wobec tej osoby kajdanki” — przekazali policjanci.

Policja u Tomasza Sakiewicza. Funkcjonariusze pokazują dokumenty

Wieczorem warszawska policja zaprezentowała dokumentację zgłoszenia, które stało się przyczyną interwencji. Dotarło ono do mundurowych z Biura Rzecznika Praw Dziecka. Instytucja ta kierowana przez Monikę Hornę-Cieślak prowadzi m.in. telefon i czat zaufania, gdzie najmłodsi mogą zgłaszać trudne sprawy. Jedno z tych zgłoszeń zawierało informację o możliwym zagrożeniu życia dziecka, dlatego zostało przekazane na policję.

„Przedstawiamy w zakresie możliwym do upublicznienia wydruk zgłoszenia odnotowanego w policyjnym systemie obsługi interwencji — dotyczący zdarzenia z dnia 15 maja (piątek) przy ulicy Wiktorskiej w Warszawie. Użyte w opisie określenie „rzecznik praw dziecka” odnosi się do instytucji, a nie bezpośrednio osoby RPD. Jeszcze raz podkreślamy, że to informacja o realnym zagrożeniu życia i potrzeba jego ochrony determinowała zdecydowany sposób prowadzenia interwencji przez wysłany na miejsce patrol” — czytamy w wieczornym komunikacie.

Sam Tomasz Sakiewicz na antenie TV Republika podkreślał, że „podobne działania” były podjęte wobec innych osób z redakcji kierowanych przez niego mediów.