W piątek wieczorem rzeczniczka legnickiej prokuratury poinformowała o kolejnych krokach podjętych w śledztwie dotyczącym procederu, który szeroko opisywaliśmy w Onecie. Chodzi o ustalenia naszych dziennikarzy oraz dziennikarzy „Superwizjera” TVN-u w materiałach: „Tajna akcja ABW i wojny śmieciowe na Dolnym Śląsku. W tle politycy PiS i biznes Orlenu” oraz „Afera na Dolnym Śląsku. PiS-owska ABW nielegalnie inwigilowała lidera Bezpartyjnych Samorządowców”.
Jak informuje rzeczniczka prasowa legnickiej prokuratury, prok. Liliana Łukasiewicz, „na podstawie analizy obszernego materiału dowodowego, w tym udostępnionego prokuratorowi przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego ustalono, że takie czynności operacyjno-rozpoznawcze, bez uzyskania zgody odpowiedniego organu, przez ABW jako instytucję, nie były prowadzone”.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Prokurator postawił zarzuty pięciu osobom
Prokuraturze udało się ustalić jednak osoby odpowiedzialne za te działania, a 8 maja br. prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu zarzutów pięciu osobom.
Wśród zarzucanych im czynów znalazły się m.in. tworzenie fałszywych dowodów, ujawnianie tajemnic prawnie chronionych, przekroczenie zakresu wykonywania usług detektywistycznych, podżeganie do przekroczenia i przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego oraz zniesławienie i znieważenie funkcjonariusza publicznego.
W środę 13 maja legniccy i dolnośląscy policjanci na polecenie prokuratora przeszukali miejsca zamieszkania podejrzanych.
„W toku czynności zatrzymano, a następnie doprowadzono do Prokuratury Okręgowej w Legnicy, przebywających w miejscu zamieszkania Macieja B. — zleceniodawcę inwigilacji oraz Igora N. — funkcjonariusza policji, który kilkukrotnie dla współpodejrzanych sprawdzał bez uprawnienia policyjne bazy danych” — informuje prok. Łukasiewicz.
Kolejnego dnia prokuratura dokonała czynności z kolejnym z podejrzanych — Marcinem P., byłym funkcjonariuszem ABW. Jak informuje prokuratura, mężczyźnie zarzucono m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą prowadzącą nielegalną inwigilację.
Będą odpowiadać z wolnej stopy.
Jak dodaje prok. Liliana Łukasiewicz z legnickiej prokuratury, Maciejowi B. grozi do 10 lat więzienia, Marcinowi P. — do 12 lat więzienia, a Igorowi N. — do 3 lat.
„Zarzuty, pod jakimi stoją Łukasz B. i Filip Cz. z uwagi na to, iż nie zostały ogłoszone, nie mogą być ujawnione” — dodaje rzeczniczka.