Legia – Korona w 19. kolejce PKO BP Ekstraklasy
Źródło wideo: Polska Agencja Prasowa
Oba zespoły miały zdobyte po 39 punktów i tylko o jeden wyprzedzały będącą w strefie spadkowej Lechię. – Musimy być przygotowani na wojnę, na walkę od pierwszej minuty – zapowiadał trener kieleckiego zespołu Jacek Zieliński.
Drużyna Aleksandara Vukovicia, który w przeszłości pracował w Koronie – jako piłkarz, a później asystent trenera – zdawała sobie sprawę, że czeka ją trudne zadanie. Łodzianie przegrali cztery poprzednie spotkania z kieleckim zespołem, w tym trzy ligowe. Na dodatek wiosną na wyjazdach spisują się słabo i przede wszystkim pechowo. Stracili punkty w ostatnich sekundach trzech kolejnych meczów – w Częstochowie (1:1), Radomiu (1:2) i Warszawie (0:1).
– Walczymy o to, żeby mieć niezależność. Na dzisiaj ją mamy i chcemy, żeby przed ostatnią kolejką było tak samo. Odwaga to jeden z elementów potrzebnych do walki o dobry wynik – zaznaczał trener Łodzian przed przedostatnim ligowym spotkaniem w obecnych rozgrywkach.
Pierwszy celny strzał Korony i od razu taki gol
I właśnie w taki sposób jego piłkarze zaczęli. Już w 4. minucie Mariusz Fornalczyk, który latem ubiegłego roku do Widzewa trafił właśnie z Korony za 1,5 mln euro, uruchomił ładnym podaniem Frana Alvareza, a jego groźny strzał przy bliższym słupku obronił Xavier Dziekoński. Pół godziny później Hiszpan z rzutu wolnego podawał na głowę Przemysława Wiśniewskiego, który jednak uderzył nieznacznie obok bramki. To były dwie najlepsze sytuacje w całej pierwszej połowie.
Hiszpański pomocnik aktywny był też w barwach Korony. Nono napędzał grę gospodarzy, którzy wprawdzie nieznacznie częściej utrzymywali się przy piłce, ale nie przekładało się to na dogodne sytuacje podbramkowe. Żaden z siedmiu strzałów nie trafił w światło bramki.
Na konkrety kieleccy kibice liczyli po zmianie stron. Doczekali się w 61. minucie. Korona wywalczyła rzut wolny. Do bramki było około 25 metrów. Dla Dawida Błanika, najskuteczniejszego gracza złocisto-krwistych, to żaden problem. Skrzydłowy huknął w samo okienko, zaskakując Bartłomieja Drągowskiego. Był to pierwszy celny strzał Korony w tym meczu, ale za to jaki! Warto było czekać. Exbud Arena oszalała ze szczęścia.
Zdobyta bramka zdecydowanie ożywiła gospodarzy, którzy wydawali się mieć pełną kontrolę nad meczem. Szybko pojawiła się kolejna niezła okazja, tym razem Konstantinosa Sotiriou. Pod swoją bramką też musieli zachować czujność. Dziekoński ją zachował najpierw przy niezłej okazji Sebastiana Bergiera, a potem odbijając w świetnym stylu ekwilibrystyczny strzał Andiego Zeqiriego.
Po końcowym gwizdku Kielce odetchnęły. Wprawdzie Widziewiacy mogą w ostatniej kolejce zrównać się punktami ze swoim piątkowym rywalem, ale wyżej w tabeli i tak będą Kielczanie. To efekt ich jesiennej wygranej w Łodzi 3:1.
Po tej serii gier drużyna Vukovicia może wrócić do strefy spadkowej, w której gościła przez większość rundy wiosennej. Stanie się tak na pewno, jeśli w niedzielę Lechia pokona u siebie Legię Warszawa. W ostatniej kolejce Łodzianie podejmą u siebie Piasta Gliwice.
Pogoń oficjalnie utrzymana W pierwszym piątkowym meczu 33. kolejki Pogoń Szczecin pokonała na wyjeździe Zagłębie Lubin 1:0. Jedyny gol padł w 79. minucie. Jasmin Burić w nieprawdopodobny sposób odbił strzał Fredrika Ulvestada, ale wobec dobitki Husseina Aliego był bezradny. Po stracie gola Miedziowi rzucili się do ataków, jednak Valentin Cojocaru w bramce Portowców nie dał się zaskoczyć.
Dzięki trzem punktom Szczecinianie zapewnili sobie utrzymanie w ekstraklasie. Zagłębie natomiast musi teraz liczyć na korzystne wyniki rywali, aby pozostać w walce o miejsca dające prawo gry w europejskich pucharach.
Wynik i program 33. kolejki
15 maja, piątek
KGHM Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin 0:1 (0:0)
Korona Kielce – Widzew Łódź 1:0 (0:0)
16 maja, sobota
Motor Lublin – Cracovia Kraków (14.45)
Wisła Płock – Górnik Zabrze (17.30)
Radomiak Radom – Lech Poznań (20.15)
17 maja, niedziela
Piast Gliwice – Raków Częstochowa (12.15)
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok (14.45)
Lechia Gdańsk – Legia Warszawa (17.30)
18 maja, poniedziałek
Arka Gdynia – Bruk-Bet Termalica Nieciecza (19.00)
WYNIKI I TERMINARZ MECZÓW EKSTRAKLASY>>>ZOBACZ PEŁNĄ TABELĘ PKO BP EKSTRAKLASY>>>