Jak informuje austriacka „Kronen Zeitung”, to sama nauczycielka powiadomiła o sprawie odpowiednie służby. Według jej relacji, poznała ucznia na jednym z około piętnastu kampusów edukacyjnych w Wiedniu. Na razie nie wiadomo, czy w tym miejscu funkcjonuje również przedszkole, czy kobieta mogła sprawować opiekę nad chłopcem, czy była tam prywatnie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Potajemne spotkania przez kilka miesięcy
Według relacji znajomych, przedszkolanka spotykała się z uczniem potajemnie przez kilka miesięcy, a jej współpracownicy wiedzieli o tych kontaktach, ale nie reagowali. Kiedy kobieta zaszła w ciążę i doszło do poronienia, zdecydowała się ujawnić sprawę. Od tamtej pory przebywa na zwolnieniu lekarskim. Jej dokładny wiek nie został podany.
Jak podaje „Kronen Zeitung”, kobiecie grozi teraz kara.
Dyrekcja szkoły niezwłocznie po uzyskaniu informacji o podejrzeniu spełniła obowiązek zgłoszenia i powiadomiła zarówno Urząd ds. Dzieci i Młodzieży miasta Wiedeń, jak i Komendę Policji oraz Kuratorium Oświaty. O jej dalszych losach zawodowych jeszcze nie zdecydowano
— poinformował rzecznik austriackiego kuratorium oświaty.
Zgłoszenie nadużycia
Gazeta informuje także, że kluczowe dla sprawy jest ustalenie, czy chłopiec w momencie zdarzenia miał ukończone 14 lat. Gdyby był młodszy, a więc miał 13 lat, w świetle prawa karnego uznany byłby za osobę niezdolną do czynności prawnych.
Wtedy wszczęte zostałoby postępowanie w sprawie wykorzystywania seksualnego. Pewne jest, że przedszkolanka została zgłoszona za domniemane nadużycie relacji służbowej. Za tego typu czyn, zgodnie z § 212 austriackiego kodeksu karnego, grozi kara do 3 lat więzienia.