Jan Zieliński nie startuje w deblowym turnieju w Rzymie. Ujawnił fatalną przyczynę swojej niedyspozycji.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
29-letni tenisista już w Madrycie musiał skreczować w półfinale, jednak z powodu kontuzji swojego partnera w deblu. Teraz to jego dopadł uraz. Dwukrotnego zwycięzcę wielkoszlemowych turniejów czeka dłuższa przerwa od kortu.
Jan Zieliński przeszedł nagłą operację. „Jednego dnia”
„Mała aktualizacja. Jednego dnia jesteś w Rzymie, przygotowujesz się do pierwszego etapu Masters 1000, a następnego nagle dowiadujesz się, że ból w kolanie to tak naprawdę efekt zerwania łąkotki przyśrodkowej. Naprawdę nigdy nie wiesz, co czeka za rogiem… Na szczęście, dzięki świetnej ekipie fizjoterapeutów, pod przewodnictwem doktora Karola Jabłońskiego z ALAB, udało nam się zorganizować operację w bardzo krótkim czasie, aby naprawić problem, jak najszybciej. Dziękuję. Wszystko poszło dobrze i dziś oficjalnie zaczynamy drogę powrotu! Trzymajcie kciuki” — przekazał Jan Zieliński w mediach społecznościowych. Pokazał nagranie, na którym chodzi o kulach.
Najbliższy ważny turniej to wielkoszlemowe French Open rozpoczynające się w drugiej połowie maja. Zieliński nie przekazał szczegółów dotyczących czasu swojej rehabilitacji.