CYBERSEC EXPO&FORUM 2026

15-16 czerwca 2026 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe

Zarejestruj się

Analitycy PKO BP wskazali, że kwiecień na rynku ropy Brent zakończył się gwałtownymi wahaniami cen wywołanymi obawami o eskalację konfliktu wokół Iranu. Wygasający kontrakt osiągnął lokalny szczyt na poziomie 126,4 dolarów za baryłkę, najwyższym od marca 2022 r.

Na koniec miesiąca ropa Brent kosztowała ok. 114 dolarów za baryłkę, a cały kwiecień zakończyła spadkiem o 3,7 proc., po wcześniejszym ponad 63-proc. wzroście w marcu.

Według PKO BP decyzja OPEC+ z początku maja o zwiększeniu wydobycia od czerwca o 188 tys. baryłek dziennie pozostanie w dużej mierze bez znaczenia z powodu blokady cieśniny Ormuz przez Iran i USA. Bank ocenia, że częściowe przepuszczenie statków przez Teheran miało charakter głównie symboliczny.

Spadek cen Brent poniżej 100 dolarów za baryłkę w pierwszej dekadzie maja był związany z nadziejami na porozumienie USA-Iran oraz próbami udrożnienia transportu przez cieśninę Ormuz przy wsparciu amerykańskiej marynarki wojennej. Po wygaszeniu optymizmu notowania ponownie wzrosły, tym razem w okolice 108 dolarów za baryłkę.

PKO BP zwraca uwagę, że amerykański Departament Energii prognozuje średnią cenę Brent w 2026 r. na poziomie około 95 dolarów za baryłkę. Agencja zakłada jednocześnie otwarcie cieśniny Ormuz pod koniec maja oraz stopniową normalizację dostaw dopiero w dalszej części 2026 r.

Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej globalny rynek ropy pozostanie w tym roku deficytowy na poziomie około 1,8 mln baryłek dziennie. PKO BP podaje, że obecny spadek produkcji na Bliskim Wschodzie szacowany jest na 14 mln baryłek dziennie, a ubytek podaży od wybuchu wojny w Iranie przekroczył już miliard baryłek.

Analitycy banku oceniają, że przedłużający się konflikt w Zatoce Perskiej oznacza scenariusz „wyżej na dłużej” dla cen ropy. Według prognoz poważnych uczestników rynku, Brent może kosztować średnio 95-100 dol. za baryłkę w 2026 r.

PKO BP wskazuje również na silne wzrosty cen miedzi. W kwietniu metal odrobił część wcześniejszych strat, a w maju kontynuował wzrosty. 13 maja br. benchmark LME 3M osiągnął lokalny szczyt na poziomie 14.196,5 dolarów za tonę.

Do wzrostu cen przyczyniły się m.in. informacje o przesunięciu powrotu kopalni Grasberg w Indonezji do pełnej produkcji z 2027 na 2028 r. Kopalnia odpowiadała wcześniej za około 3 proc. światowej podaży miedzi.

Rynek wspierały również oczekiwania wzrostu popytu ze strony sektora AI oraz zwiększone zapotrzebowanie Chin na metal w drugim kwartale 2026 r.

Bank zaznaczył jednak, że rynek miedzi jest silnie wykupiony, a od marcowego dołka ceny wzrosły już o ponad 21 proc. W 2026 r. miedź zyskała 12 proc., a historyczny rekord notowań padł pod koniec stycznia.

W przypadku złota PKO BP odnotowuje wyhamowanie spadków po silnej korekcie z marca. W kwietniu kruszec stracił 1 proc., ale w maju powrócił do wzrostów i chwilowo przekroczył poziom 4.700 dolarów za uncję.

Według analityków wsparciem dla złota pozostają oczekiwania dotyczące deeskalacji napięć geopolitycznych, słabszy dolar oraz popyt ze strony inwestorów prywatnych i banków centralnych.

Bank zwraca jednak uwagę, że wyższe od oczekiwań dane inflacyjne z USA zwiększyły prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych przez Fed w 2027 r., co może ograniczać potencjał dalszych wzrostów cen złota.

Część instytucji finansowych, w tym ING, prognozuje jednak wzrost cen złota do 5 tys. dolarów za uncję przed końcem roku przy założeniu spadku inflacji i obniżek stóp procentowych w USA w drugiej połowie 2026 r.