Czy był to najważniejszy mecz tego sezonu w kontekście walki o utrzymanie? Być może tak. Czy presja spętała nogi zawodnikom? Istnieje takie prawdopodobieństwo, bo faktem jest, że piątkowe starcie Korony Kielce z Widzewem Łódź – delikatnie mówiąc – nie porwało.

Jednak warto było cierpieć przez pół godziny, by zobaczyć takie cudo. W 61. minucie piękny strzał z rzutu wolnego oddał Dawid Błanik (—–> ZOBACZ).

Co to oznacza dla układu tabeli? Tyle, że Korona ma 42 punkty i jest już bardzo blisko utrzymania w Ekstraklasie. A Widzew ma problem i po tej kolejce ponownie może znaleźć się w strefie spadkowej. Już wydawało się, że coś drgnęło w drużynie Aleksandara Vukovicia, natomiast w Kielcach obejrzeliśmy obrzydliwą twarz tej drużyny.

W ofensywie nic, a strzał życia Błanika sprawił, że to Korona zgarnia pełną pulę. I tym samym przerywa serię sześciu kolejnych spotkań bez zwycięstwa.

ZOBACZ WIDEO: Oto Piłkarz Sezonu? „Oglądanie go jest absolutną przyjemnością”

Nie można odmówić walki jednej i drugiej drużynie, ale z typowo piłkarskiego punktu widzenia była totalna bryndza. Nie działo się w zasadzie nic. Ten gol Błanika był jakimś błędem w matrixie, niepasującym elementem.

Do przerwy mieliśmy jeden celny strzał – Frana Alvareza z dość ostrego kąta, z którym bez żadnych problemów poradził sobie Xavier Dziekoński. Korona? Na siłę można wspomnieć sytuację Nono, który po dobrym przyjęciu piłki był faulowany tuż przed polem karnym, jednak sędzia Tomasz Kwiatkowski nie dopatrzył się nieprawidłowości w interwencji Samuela Kozlovskiego.

W drugiej połowie odpalił się Błanik, później jeszcze fantastyczną okazję zmarnował Kostas Sotiriou, ale na tym koniec.

Widzew natomiast miał pół godziny na odrobienie strat i totalnie ten czas zmarnował. Dopiero samej końcówce niezłą (powiedzmy) okazję miał Andi Zeqiri, ale dobrze ze swoich obowiązków wywiązał się Dziekoński. Poza tym – totalny dramat.

Korona Kielce – Widzew Łódź 1:0 (0:0)
1:0 Dawid Błanik 61′

Składy:

Korona: Xavier Dziekoński – Hubert Zwoźny, Slobodan Rubezić, Kostas Sotiriou, Pau Resta, Marcel Pięczek (76′ Konrad Matuszewski) – Nono (84′ Władimir Nikołow), Martin Remacle, Tamar Svetlin, Dawid Błanik (69′ Stjepan Davidović) – Mariusz Stępiński (77′ Antonin).

Widzew: Bartłomiej Drągowski – Stelios Andreou (63′ Marcel Krajewski), Przemysław Wiśniewski, Steve Kapuadi, Samuel Kozlovsky – Angel Baena (74′ Osman Bukari), Juljan Shehu, Emil Kornvig, Fran Alvarez (79′ Andi Zeqiri), Mariusz Fornalczyk (74′ Lindon Selahi) – Sebastian Bergier.

Żółte kartki: Svetlin, Davidović, Nikołow (Korona) oraz Kornvig, Shehu, Bergier (Widzew).

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).