Drugi półfinał Eurowizji przyniósł sporo emocji, jednak niewiele występów wywołało aż tak gwałtowną reakcję jak propozycja Cypru. Antigoni zaprezentowała taneczny numer „Jalla„, inspirowany grecko-cypryjskim folklorem i klubowym popem. Chwilę po zakończeniu transmisji media społecznościowe zalała fala komentarzy.
Wielu internautów otwarcie kwestionowało decyzję widzów i jurorów. „Wygląda na to, że nie trzeba mieć głosu, żeby się zakwalifikować”, „Dlaczego to przeszło dalej przy tak słabym wokalu?” czy „To jakiś żart” – pisali rozczarowani użytkownicy sieci. Część fanów wskazywała, że ich zdaniem miejsce Cypru w finale powinno przypaść innemu krajowi.
- Eurowizja 2026: znamy kolejność finału. Jako która wystąpi Alicja Szemplińska?
- Eurowizja 2026: Znamy wyniki drugiego półfinału! Z kim zawalczy Alicja Szemplińska?
Nie brakowało jednak także głosów broniących reprezentantki. Zwolennicy Antigoni przekonywali, że Eurowizja od dawna nie opiera się wyłącznie na perfekcyjnym śpiewie, lecz również na widowisku, charyzmie i zapadającym w pamięć utworze. „To był jeden z najbardziej energetycznych występów wieczoru” – komentowali fani konkursu.
Kim jest Antigoni? Telewizja zna ją od lat
Dla części europejskiej publiczności obecność Antigoni na scenie Eurowizji była zaskoczeniem, choć Brytyjczycy mogli kojarzyć ją już wcześniej z telewizji. W 2022 roku wokalistka pojawiła się bowiem w ósmej edycji programu „Love Island”, gdzie szybko stała się jedną z bardziej rozpoznawalnych uczestniczek sezonu.
Sama artystka podkreśla jednak, że reality show było jedynie epizodem, a muzyka od początku pozostawała jej największym marzeniem. W rozmowie z BBC Newsbeat przyznała, że fascynacja Eurowizją towarzyszy jej od dzieciństwa, szczególnie od zwycięstwa Heleny Paparizou dla Grecji w 2005 roku.
„Chciałam być piosenkarką odkąd pamiętam. To było moje największe marzenie” – mówiła Antigoni.
Wokalistka urodziła się w północnym Londynie, ale ma brytyjskie, greckie i cypryjskie korzenie. Jak sama podkreślała, każde lato spędzała na Cyprze i od najmłodszych lat czuła silny związek z wyspą, którą dziś reprezentuje na Eurowizji.
„Jalla” pełne cypryjskich odniesień
Konkursowy utwór Antigoni nie jest przypadkową popową propozycją. W „Jalla” pojawiają się tradycyjne greckie instrumenty oraz odniesienia do popularnego tańca tsifteteli. Sam tytuł również ma szczególne znaczenie.
„To słowo używane wyłącznie na Cyprze. Można je przetłumaczyć jako 'jeszcze’ albo 'znowu’. Jest dla mnie bardzo wyjątkowe” – tłumaczyła artystka w rozmowie z BBC.
W teledysku do piosenki wystąpili członkowie jej rodziny, w tym mama i dziadkowie wokalistki. Pojawił się tam także duet Stavros Flatley, znany widzom programu „Britain’s Got Talent”.
Córka popularnej prezenterki i kucharki
Dodatkowe zainteresowanie wokół reprezentantki Cypru wzbudził fakt, że jej matką jest znana osobowość telewizyjna. Tonia Buxton od lat pojawia się w brytyjskich programach kulinarnych i lifestyle’owych. Widzowie mogli oglądać ją m.in. w „My Greek Kitchen”, „My Cyprus Kitchen” czy „Saturday Kitchen”.
Prezenterka wspiera córkę również podczas eurowizyjnej przygody. Tonia pojawiła się na widowni konkursu i aktywnie kibicuje Antigoni w mediach społecznościowych.
Cypr wciąż czeka na historyczne zwycięstwo
Tegoroczny finał będzie dla Cypru już 42. udziałem w Eurowizji. Kraj pozostaje jednocześnie rekordzistą pod względem liczby startów bez zwycięstwa. Najbliżej triumfu był w 2018 roku, kiedy Eleni Foureira z utworem „Fuego” zajęła drugie miejsce.
Antigoni nie ukrywa, że tegoroczny konkurs ma dla niej ogromne znaczenie, choć podkreśla, że sukces nie musi oznaczać wyłącznie wygranej.
„Jeśli zejdę ze sceny dumna z siebie i poczuję, że Cypr jest ze mnie dumny, to już będzie zwycięstwo” – powiedziała BBC Newsbeat.
Pszona zaśpiewa podczas Polsat Hit Festiwalu. Jak podsumowuje zeszły rok?INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
