Siły lądowe USA nagle odwołały planowane wcześniej rotacyjne przemieszczenie ponad 4 tys. żołnierzy brygady pancernej do Polski – podał w środę portal Army Times. Szef MON stwierdził, że „ta sprawa nie dotyczy Polski” i wiąże się z zapowiadanymi wcześniej decyzjami. Później jednak okazało się, że informacje zaczęły podawać również inne szanowane media, a rząd nad Wisłą nie miał pojęcia o rzeczywistych planach Amerykanów.
Nagły ruch Pentagonu ws. żołnierzy. Fala komentarzy
Decyzja Pentagonu spotkała się z niezrozumieniem i krytyką m.in. w Kongresie oraz wśród byłych amerykańskich dyplomatów.
205 Rosjan za 205 Ukraińców. Tak wyglądają jedni jeńcy, a tak drudzy
„Jest absolutnie oczywiste, że brygada pancerna licząca 4000 żołnierzy, zmierzająca do Polski, została anulowana bez ostrzeżenia naszych kluczowych sojuszników, bez konsultacji z Kongresem i wbrew (lub pomimo) rad naszych wojskowych. To niebezpieczna, amatorska decyzja, która podważa nasze bezpieczeństwo narodowe” – stwierdził w portalu X ambasador USA w Izraelu za czasów Baracka Obamy, Dan Shapiro.
Sztab Generalny odpiera zarzut ws. rotacji wojsk USA do Polski
Z kolei senator Dick Durbin zwrócił uwagę na kontekst ruchu Pentagonu i to, jakim znakiem jest on dla graniczącej z Polską i walczącej z Ukrainą Rosji.
„Prezydent Trump, zmniejszając rotacje wojsk USA w krajach NATO, wysyła Putinowi dokładnie niewłaściwy sygnał w momencie, gdy próbuje skłonić Rosję do zakończenia wojny na Ukrainie. Co więcej, Polska jest jednym z najbardziej proamerykańskich sojuszników NATO na pierwszej linii większego rosyjskiego zagrożenia” – przypomniał.
Członek Izby Reprezentantów Don Bacon odniósł się zaś w swoim wpisie do oświadczenia Pentagonu, zgodnie z którym decyzja wcale nie była „nieoczekiwana i podjęta w ostatniej chwili”.
„To bzdura. Po pierwsze, Polska nie została powiadomiona. Wczoraj skontaktowali się ze mną starsi przywódcy, mówiąc, że zostali zaskoczeni. I… dowiedziałem się, że EUCOM NIE powiedziało, że istnieje minimalne ryzyko w związku z anulowaniem rozmieszczenia. To było głupie i zawstydzające – napisał.
Gorąca debata w Kongresie nt. Polski
Jakby tego było mało, w piątek w Kongresie odbyła się burzliwa debata na temat podjętej przez Pete’a Hegsetha decyzji. Jak podaje „Wall Street Journal”, skrytykowali ją zarówno republikańscy, jak i demokratyczni politycy.
Mike Rogers, republikanin z Alabamy i przewodniczący Komisji ds. Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów, skarżyć się miał, że przed odwołaniem dziewięciomiesięcznej rotacji do Polski nikt nie przeprowadził konsultacji z Kongresem. – Nie wiemy, co się tu dzieje – grzmiał Rogers podczas przesłuchania komisji z czołowymi przywódcami armii.
„Źle przemyślana decyzja”. Kongresmen ws. odwołania wojsk USA
Wspomniany już republikanin Don Bacon nazwał decyzję „kompromitacją”, mówiąc, że usłyszał od polskiego urzędnika, iż rząd w Warszawie nie otrzymał wcześniej żadnego ostrzeżenia.
„To jedni z naszych najlepszych sojuszników i nie mieli o tym pojęcia. Jesteśmy winni Polsce i naszym bałtyckim przyjaciołom, którzy są bardzo podatni na tę decyzję, lepsze wyjaśnienia” – powiedział emerytowany generał brygady Sił Powietrznych.
Co więcej, sekretarz armii Dan Discroll oraz pełniący obowiązki szefa sztabu armii Christopher LaNeve przyznać mieli przed kongresmenami, że poinformowano ich, iż misja została odwołana dopiero kilka dni temu.
Amerykanie zrzucają ciężar obrony na Europę
Administracja Trumpa od dawna sygnalizuje, że chce, aby kraje europejskie przejęły inicjatywę w obronie konwencjonalnej, a USA ograniczą swoją obecność wojskową na kontynencie.
Moment podjęcia decyzji Hegsetha, który wstrzymał rozmieszczenie brygady po tym, jak większość sprzętu i część żołnierzy była już w drodze, zaskoczył wielu alianckich urzędników, a nawet niektórych amerykańskich wojskowych.
„Mamy potwierdzenie”. Doradca wojskowy Trumpa u szefa MON
Austin Scott, republikanin z Georgii, zakwestionował oświadczenie Pentagonu, że decyzja ta była wynikiem starannego rozważania. – Sprzęt był już w drodze, zanim zapadła decyzja o anulowaniu, prawda? – pytał członków armii. – To poważne decyzje, które dla wielu członków komisji wydają się być podejmowane w ostatniej chwili – dodawał.
Natomiast Adam Smith, najważniejszy demokrata w komisji, powiedział, że komisja nie została poinformowana o przyczynie odwołania. – Mieliśmy świetny zespół bojowy gotowy do wyjazdu do Polski, ale zdecydowaliśmy się tego nie robić, a jedyna odpowiedź, jaką mam, to 'No cóż, tak nam kazano zrobić’ – oznajmił.