W środę w Sękocinie pod Warszawą odbyło się wyjazdowe posiedzenie klubu PiS. Według doniesień „Newsweeka” miało ono przebiegać w burzliwej atmosferze. W trakcie spotkania prezes partii Jarosław Kaczyński miał wyrazić swoje oczekiwanie co do „zamrożenia” wszelkich stowarzyszeń istniejących w ramach PiS, a w szczególności stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego Rozwój Plus. Były premier miał zapewniać, że zamiarem funkcjonowania jego stowarzyszenia nie jest rozbijanie jedności partii. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Cieszyński pytany w sobotę w RMF FM o przebieg posiedzenia klubu przekazał, że po jego zakończeniu, kiedy większość parlamentarzystów wróciła do Warszawy, doszło do spotkania w mniejszym gronie, w którym udział wzięli m.in. Mateusz Morawiecki i Przemysław Czarnek. Mieli oni zadecydować — jak poinformował Cieszyński — o zorganizowaniu wspólnego spotkania w Gorzowie Wielkopolskim.
Informację o wspólnym wiecu Morawieckiego i Czarnka, który ma się odbyć 5 lub 6 czerwca w Gorzowie Wielkopolskim, jako pierwsza podała Wirtualna Polska.
Cieszyński powiedział też, że wbrew doniesieniom medialnym, prezes PiS Jarosław Kaczyński nie zakazał funkcjonowania stowarzyszeń w ramach partii.
Morawiecki: atmosfera spotkania była rzeczywiście oczyszczająca W kontekście środowego posiedzenia klubu PiS Morawiecki podkreślił w czwartek, że dyskusja w trakcie spotkania była „bardzo dobra”. Według Morawieckiego szereg wniosków medialnych dotyczących jego przebiegu jest nieprawdziwa. Zaznaczył, że tematy poruszone podczas posiedzenia są sprawami wewnętrznymi klubu. — Ale atmosfera spotkania była rzeczywiście oczyszczająca, dobra. (…) Zdecydowanie była to raczej deeskalacja, a nie eskalacja, zdecydowanie jednocząca, a nie rozłamowa — ocenił polityk.
Od końca listopada ub.r. politycy PiS przyznają nieoficjalnie, że wewnątrz ugrupowania trwa konflikt między zwolennikami Morawieckiego nazywanymi „harcerzami” a grupą jego przeciwników, skupioną m.in. wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, zwaną „maślarzami”, czy frakcją b. szefa MS Zbigniewa Ziobry.