Anna Romantowska to ceniona postać polskiej sceny i ekranu, której talent mogliśmy podziwiać w takich produkcjach jak „Przesłuchanie”, „Mała apokalipsa” czy ostatnio „Skrzyżowanie” i „Gry rodzinne”. Widzowie pokochali ją również za niezapomniane kreacje w kultowych serialach „Dom” oraz „Matki, żony i kochanki”.
Relacja z Krzysztofem Kolbergerem
Więź łącząca Annę Romantowską i Krzysztofa Kolbergera narodziła się jeszcze podczas studiów na warszawskiej PWST, którą ukończyli w 1974 roku. Wspólna praca w Teatrze Narodowym zbliżyła ich do siebie, co zaowocowało ślubem w latach 70. W 1978 roku powitali na świecie córkę Julię, która – kontynuując rodzinną tradycję – również związała swoją ścieżkę zawodową ze sztuką filmową i teatrem.
Nie żyje Stanisława Celińska. Aktorka miała 79 lat
Choć ich małżeństwo przetrwało jedynie do początku lat 80., para pozostała w serdecznej przyjaźni aż do śmierci aktora w 2011 roku. Romantowska często podkreślała, że ich związek opierał się na niezwykle silnym porozumieniu dusz. W dokumencie „Kolba, na szczęście” wspominała byłego męża jako postać o wyjątkowych przymiotach ducha:
– W całym swoim życiu nie spotkałam kogoś o takim ładunku człowieczeństwa, szlachetności, lojalności. Tacy ludzie jak Krzysztof nie rodzą się na kamieniu – wyznała.
Zobacz też: Ujawnił, że jest gejem oraz Żydem. Tak zareagowali Polacy
Orientacja seksualna Kolbergera wyszła na jaw
Mimo wiedzy o orientacji seksualnej Kolbergera, aktorka przez lata strzegła tej prywatnej informacji. Dopiero dekadę po odejściu artysty temat ten wywołał w mediach Jarosław Jakimowicz. W odpowiedzi na te wydarzenia, zarówno Anna Romantowska, jak i Julia Kolberger, jednoznacznie opowiedziały się za akceptacją i otwartością, tłumacząc, że w kochającej się rodzinie orientacja nie jest barierą.
– Jeśli się jest dzieckiem kochającego rodzica, to naprawdę orientacja rodzica jest bez znaczenia. I w drugą stronę. Jeśli się kocha swoje dziecko, to orientacja dziecka też nie ma znaczenia. Jest ok być dzieckiem geja, dzieckiem lesbijki czy osoby transpłciowej. Ok jest też być rodzicem geja, lesbijki i całego spektrum osób LGBT+, wszelkich seksualności i tożsamości płciowych. Przestańmy mieć z tym problem – powiedziała Julia Kolberger w rozmowie z „Repliką”.
Anna Romantowska w wywiadzie dla Onetu dodała, że głośne mówienie o prawdzie było konieczne, szczególnie w obliczu nastrojów wymierzonych w społeczność LGBT+.
– Dawno trzeba było to zrobić. Po bredniach o ideologii, po odczłowieczeniu osób LGBT, po „tęczowej zarazie”, czarę goryczy przelało wystąpienie przedstawiciela Kai Godek z jej projektem „Stop LGBT w parlamencie” – stwierdziła aktorka.
Drugie małżeństwo Romantowskiej też zakończyło się rozwodem. Postawiła na życie w pojedynkę
Po rozwodzie z Kolbergerem aktorka wyszła za mąż za reżysera Jacka Bromskiego, lecz i ta relacja zakończyła się rozstaniem, którego powodów Romantowska nigdy nie wyjawiła publicznie. Te doświadczenia skłoniły ją do wyboru życia w pojedynkę. Dziś artystka stawia na samorealizację i wewnętrzny spokój, przekonując, że brak partnera u boku nie wyklucza poczucia spełnienia.
– Bycie samą nie oznacza bycia samotną. Z życia samej można wiele czerpać, np. siłę, spokój ducha, szczęście – zaznaczyła w rozmowie z „Kobietą i Życiem”.
Dla Anny Romantowskiej dom jest najważniejszą przystanią, a czas spędzany we własnym towarzystwie traktuje jako wielki przywilej, a nie powód do nudy.
– Ja jestem właściwie kotem domowym. Gdy wymoszczę swój kąt, najchętniej bym się wtedy nie ruszała. Mogę zaszyć się z książką i tygodniami z domu nie wychodzić. Mogę nie prowadzić życia towarzyskiego, mogę gadać na przykład z kotem. Nie nudzę się nigdy ze sobą – podsumowała.
Zobacz też: „Przeszli przez piekło”, by być razem. Mieli rodziny, gdy się poznali
Zapraszamy na grupę FB – #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.