– Przez ostatnie cztery lata trochę zaniedbałem rodzinę i zdrowie, bo dużo siedziałem za biurkiem. Wcześniej, gdy byłem dyrektorem sportowym, miałem zdecydowanie większe możliwości jeżdżenia z zawodnikami i towarzyszenia im w trakcie zawodów. Czasem trzeba było pójść z chłopakami na konferencję prasową albo nawet przynieść narty czy kurtkę. Chętnie to robiłem i teraz mi tego brakuje – podkreślił Małysz w rozmowie z portalem XYZ.
Dni Małysza w PZN są policzone. Teraz potwierdził swój powrót
48-latek podkreślił, że nie ma zamiaru odwracać się od skoków narciarskich.
Obiecałem trenerom i zawodnikom, że będę im towarzyszyłzdradził
Małysz nie zaznaczył jednak czy będzie to nieoficjalna rola doradcza czy być może jakieś stanowisko w PZN. Przypomnijmy, że zanim został prezesem, to był od października 2016 roku dyrektorem-koordynatorem PZN ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej.

Adam MałyszJacek Slomion/REPORTEREast News

Adam MałyszAndrzej KulpitaEast News

Adam MałyszDamian KlamkaEast News
Mustafa Kavaz: Musimy być realistami. WIDEOPolsat SportPolsat Sport
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
