Wołodymyr Zełenski poinformował na Telegramie, że ukraińskie służby wojskowe i wywiadowcze dokumentują próby Rosji, która stara się przekonać prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenko do wspierania „nowych agresywnych rosyjskich operacji”. Zaznaczył, że Ukraina ma informacje o kontaktach między Moskwą a Mińskiem, które mają na celu zwiększenie zaangażowania Białorusi w wojnę.
Czytaj też: Niemiecka generał mówi nam o Polsce i Rosji. „Musimy uważać, by nie stworzyli sobie katalogu reakcji”
Atak z Białorusi na NATO?
„Rosja rozważa plany operacji na południu i północy terytorium Białorusi — albo przeciwko kierunkowi Czernihów-Kijów na Ukrainie, albo przeciwko jednemu z państw NATO bezpośrednio z terytorium Białorusi” — wskazał, nie podając dalszych szczegółów.
Reuters przypomina, że Białoruś, granicząca z Ukrainą od południa, a z Polską, Litwą i Łotwą od północy i zachodu, odgrywa istotną rolę w strategii Rosji. W lutym 2022 r. Mińsk udostępnił swoje terytorium na potrzeby rosyjskiej inwazji, choć białoruskie siły zbrojne nie brały bezpośredniego udziału w działaniach wojennych. Od tego czasu Białoruś zgodziła się na rozmieszczenie rosyjskiej taktycznej broni jądrowej oraz hipersonicznych rakiet Oresznik.
Czytaj także w BUSINESS INSIDER
Moskwa ani Mińsk nie odniosły się dotychczas do słów Zełenskiego. Rosja konsekwentnie traktuje swoje plany wojskowe jako tajemnicę państwową, nie ujawniając szczegółów dotyczących działań na Ukrainie.
Prezydent Ukrainy poinformował, że polecił siłom zbrojnym przygotowanie planu odpowiedzi na ewentualne zaangażowanie Białorusi w konflikt. Działania te obejmują wzmocnienie obrony na północy kraju, w tym w regionach Czernihowa i Kijowa.
Niemcy też ostrzegają przed Rosją
Jak informowaliśmy niedawno w Business Insiderze, najwyższy rangą wojskowy w Niemczech alarmuje, że Rosja może uderzyć na NATO już za kilka lat.
Carsten Breuer w wywiadzie dla dziennika „Sueddeutsche Zeitung” stwierdził, że szereg czynników jednoznacznie wskazuje na konkretną datę. Mowa o intensywnych zbrojeniach prowadzonych przez Kreml, rozbudowie zasobów kadrowych armii oraz uwarunkowaniach ekonomicznych i politycznych. Wszystkie te elementy zbiegają się w jednym punkcie — w 2029 r.
Czytaj więcej: Rosja może uderzyć wcześniej niż myśli NATO. Niemcy podają konkretną datę