Relacja dziennikarki „Faktu” Vanessa Wilkołek, która wybrała się do Austrii, by kibicować Alicji Szemplińskiej.
Niebezpieczne warunki pogodowe dotknęły nie tylko Polskę, ale także Austrię. W samym sercu Wiednia, gdzie w sobotni wieczór zaplanowano wielki finał Eurowizji 2026, mieszkańcy i turyści zmagają się z intensywnymi opadami. Pada po prostu okropnie.
Spekulacje przed finałem Eurowizji w Wiedniu
Eurowizyjna wioska na placu Rathausplatz miała zostać otwarta dla fanów już od godz. 14:00, jednak zimny deszcz i silny wiatr mogą skutecznie zniechęcić uczestników zabawy.
W Wiedniu wśród załamanych fanów pojawiły się już spekulacje, że z powodu pogody mogą zostać zdjęte ekrany, na których mają być transmitowane występy finalistów. — Wieczorem pogoda ma się poprawić — uspokaja jeden z ochroniarzy w rozmowie z „Faktem”. — Większość terenu jest zadaszona, jesteśmy na wszystko przygotowani — dodaje z nadzieją w głosie.
Czarne chmury nad finałem Eurowizji w Wiedniu
Wielki finał Eurowizji 2026 rozpoczyna się w sobotę, 16 maja, o godz. 21:00 w Wiener Stadthalle. Niestety, już od początku tygodnia pogoda daje się we znaki zarówno organizatorom, jak i fanom konkursu.
W poniedziałkowy wieczór, przed pierwszym półfinałem ze względów bezpieczeństwa, eurowizyjna wioska musiała nawet zostać ewakuowana. Ulewy, silny wiatr i burze wymusiły natychmiastowe opuszczenie terenu przez zgromadzonych fanów. Wszystkie zaplanowane na ten dzień wydarzenia zostały odwołane.
Niestety, również w sobotnie popołudnie pogoda nie rozpieszcza uczestników finału.
Alicja Szemplińska w finale Eurowizji. Trener wokalny: Czego chcieć więcej
Co Australia robi na Eurowizji? Historia tego udziału zaskakuje