„Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy nadszedł czas, aby iść dalej. Odchodzę z poczuciem, że misja została zakończona. 4 sezony, 3 mistrzostwa. Nigdy nie zapomnę miłości, którą otrzymałem od fanów od moich pierwszych dni. Katalonia to moje miejsce na ziemi. Dziękuję wszystkim, których poznałem po drodze w tych pięknych czterech latach. Barca jest z powrotem tam, gdzie jej miejsce” – napisał w mediach społecznościowych Robert Lewandowski, żegnając się z kibicami FC Barcelony. 

Zobacz wideo Kosecki o Lewandowskim: To jest prawdziwy Robert, zdjął maskę

Odejście Lewandowskiego nie jest niespodzianką

Od kilkunastu dni w mediach mówiono o tym, że najprawdopodobniej Lewandowski pożegna się z FC Barceloną. Polak nie porozumiał się z klubem w kwestii warunków nowego kontraktu. W ciągu czterech lat gry w „Dumie Katalonii” wywalczył z nią siedem trofeów na czele z trzema mistrzostwami Hiszpanii. Dotychczas w 191 meczach strzelił 119 goli. Pewien rozdział musi się jednak zakończyć.

– Nie wydaje mi się, żeby to była jakaś niespodzianka, że Robert odchodzi. Dla mnie było oczywiste, że nie będzie chciał być rezerwowym. Chce się jeszcze dwa lata pobawić piłką, a w Barcelonie miałby ku temu bardzo mało możliwości – powiedział Zbigniew Boniek w rozmowie z portalem Goal.pl

Legenda polskiej piłki zwraca uwagę także na inny ważny powód, który miał wpływ na to, że Lewandowski nie porozumiał się z Barceloną. Chodzi o finanse. 

– W Barcelonie zarabiał tak dużo pieniędzy, że Barcelona nie mogła sobie pozwolić na zostawienie mu takiej umowy. Bo to by powodowało problemy z innymi piłkarzami. To wszystko nie jest takie proste jak się wydaje – dodał.

Co z przyszłością Lewandowskiego? „Dwa lata jeszcze pogra”

Nie jest tajemnicą, że Lewandowski ma bardzo dobre oferty z Arabii Saudyjskiej i USA. Wcześniej zainteresowanie polskim piłkarzem pokazywał także Juventus, który może mu zaoferować zdecydowanie niższą pensję.

W sierpniu „Lewy” skończy 38 lat, ale według Bońka pogra jeszcze dłużej niż jeden sezon. Nie można wykluczyć scenariusza, w którym napastnik będzie chciał pożegnać się z reprezentacją Polski na Euro 2028, stąd decyzja o grze co najmniej do „czterdziestki” wydaje się łatwiejsza.

Czytaj także: Lewandowski pożegnany przez kolegów z drużyny. „Najlepszy brat na świecie”

– Jestem przekonany, że jeszcze dwa lata w piłkę pogra. Zobaczymy czy bardziej dla przyjemności i zarobienia pieniędzy, czy może jeszcze jest nastawiony na trofea. Do tej pory zdobywał ich dużo, bo grał w takich klubach jak Bayern, Barcelona czy Borussia Dortmund. Zobaczymy, co się wydarzy teraz – zakończył Boniek.