Widzew Łódź przegrał ostatni mecz z Koroną Kielce 0:1 i wciąż musi drżeć w walce o utrzymanie. Po zakończeniu tego spotkania doszło do skandalicznej sytuacji z udziałem Sebastiana Bergiera. „Po ostatnim gwizdku piłkarze Widzewa podeszli podziękować fanom za wsparcie. Na stadionie nadal byli kibice Korony, którzy nie szczędzili im gorzkich słów. W pewnym momencie zaczęli nawet śpiewać w ich kierunku 'pierwsza liga’.To zachowanie sprowokowało Bergiera, który na początku się uśmiechnął, a następnie wykonał obsceniczny, wulgarny, „słynny” gest freakfightera Alana Kwiecińskiego. Wszystko to nagrała jedna z kamer, a wideo stało się wiralem w serwisie X” – opisywaliśmy na łamach Sport.pl.

Zobacz wideo „Biała Gwiazda” potrzebuje prezesa Wieczystej?? Kosecki: Ekstraklasa musi mieć silną Wisłę!

Bergier przerwał milczenie po skandalu w Kielcach

Po tym zajściu pojawiły się głosy, że Komisja Ligi może go zawiesić i w ostatniej kolejce przeciwko Piastowi Gliwice Bergier może nie zagrać. Gesty spotkały isę także z ostrą reakcją kibiców. „Totalna hańba i wstyd. Takie coś to on może sobie pokazywać w Fame MMA„, „niech Ekstraklasa się tym zajmie”, „debilne zachowanie”, „solidna odklejka”, „mam nadzieję, że odpocznie kilka spotkań” – pisali użytkownicy serwisu X.com. „Puuu pierwsza liga” – zareagował Marcin Borzęcki z Eleven Sports, nawiązując do zdarzenia z freak fighterem.

Teraz Widzew Łódź opublikował komunikat z wypowiedzią piłkarza, który postanowił przeprosić i wytłumaczyć swoje zachowanie. „Przepraszam wszystkich kibiców za swoje zachowanie po piątkowym meczu. Było nieakceptowalne i nie przystaje profesjonalnemu piłkarzowi. Żałuję tego, co zrobiłem, a co było wynikiem towarzyszącej presji, emocji i frustracji po przegranym spotkaniu” – zaczął.

Zobacz też: Gol dla Korony nie powinien być uznany? To umknęło sędziom. „Jak to możliwe?”

„W Kielcach od początku meczu wielokrotnie byliśmy przez trybuny prowokowani, natomiast nie zmienia to faktu, że nie powinienem się tak zachować. Na boisku zawsze walczę na całego i oddaję serce. Obiecuję, że drużyna i ja zrobimy wszystko, by wygrać ostatni mecz i utrzymać Ekstraklasę dla Widzewa. Raz jeszcze przepraszam. Nie powinienem tak zareagować” – dodał.

Na razie nie wiadomo, czy zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec niego.

Mecz Widzew – Piast zaplanowano na sobotę, 23 maja. Początek tego spotkania o godz. 17:30.