Oszuści znów dali o sobie znać w Bydgoszczy. Tym razem wyłudzili pieniądze od mieszkańców Śródmieścia, mamiąc ich zyskami, gdy zainwestują w akcje Orlenu. – Działania sprawców są coraz bardziej wyrafinowane, a ich przekaz często brzmi bardzo wiarygodnie – mówią mundurowi z bydgoskiej komendy.

Kolejny raz bydgoscy funkcjonariusze przestrzegają przed tym, aby nie wierzyć w legendy „o zyskach w inwestycje” czy oszustw o „wypadkach” bądź rzekomej współpracy przy rozbijaniu grup przestępczych i przekazywaniu pieniędzy. – Tego typu przestępstwa odnotowujemy niemal każdego dnia – nie ukrywają doświadczeni oficerowie z Komendy Miejskiej Policji i opisują przypadki z ostatnich dni, gdzie oszuści podszywali się m.in. pod analityków finansowych czy brokerów inwestycyjnych.

Oszustwo na kody BLIK…

Ofiarą oszustów padła m.in. 71-latka z bydgoskiego Śródmieścia, do której zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika banku. – W trakcie rozmowy poinformował ją o odpowiedzialności karnej związanej z jej rachunkiem i nakłonił do wygenerowania kilkunastu kodów BLIK, a następnie przekazania ich za pośrednictwem jednego z komunikatorów – mówi mł. asp. Jakub Skrzypek z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy i dodaje, że w pewnym momencie sprawca posunął się w rozmowie z kobietą jeszcze bardziej bezczelnie. – Pod pretekstem „zabezpieczenia środków” odebrał od kobiety dodatkowo 15 tysięcy euro, które jej mąż przekazał osobie podającej się za kuriera bankowego – relacjonuje Skrzypek, precyzując, że w ten sposób kobieta straciła niemal 70 tysięcy złotych.

… i na inwestycje w akcje Orlenu

Oszuści w podobny sposób wyłudzili duże pieniądze od dwóch innych Bydgoszczanek. 80-latkę przez ponad pół roku osoby, które podawały się za analityków finansowych przekonywały, że może zainwestować w akcje Orlenu i dużo na nich zarobić. Seniorka zaufała informacjom, jakie jej podawano. Efekt? Przelewy na wskazane przez sprawców konto bankowe i strata 40 tys. zł, z kolei ponad 84 tysiące złotych straciła 68-latka, do której zadzwonił mężczyzna i podawał się za brokera maklerskiego. – Nakłonił ją do inwestowania w rzekomy fundusz Orlenu na jednej z europejskich giełd – przekazuje rzecznik bydgoskiej komendy policji, dodając, że kobieta przekazywała oszustom nie tylko kody BLIK, ale również zaciągnęła kilka kredytów w banku.

Na inwestycje oszukany został również 53-letni mężczyzna. Bydgoszczanin został „przekonany przez brokerów inwestycyjnych”, aby dokonał inwestycji środków za pośrednictwem fałszywej platformy internetowej. Mieszkaniec Śródmieścia udostępnił swoje dane osobowe, które – jak słyszymy w komendzie – sprawcy wykorzystali do tego, aby dokonywać następnych oszustw, a straty w tym przypadku przekroczyły ponad 63 tysiące złotych.

Policjanci radzą: nie ufaj w oferty szybkich zysków

Doświadczeni oficerowie bydgoskiej policji nie ukrywają, że tego typu spraw jest coraz więcej. Jakie rady mają więc dla tych, którzy wolą uniknąć ryzyka utraty pieniędzy? – Nie wierzmy w oferty oferujące szybkie i wysokie zyski bez ryzyka – mówią wprost i precyzują: – Tego typu propozycje niemal zawsze są próbą oszustwa.

Mundurowi przypominają także, aby nikomu nie udostępniać swoich danych do logowania w bankowości elektronicznej, jakichkolwiek kodów BLIK czy innych danych osobowych. Apelują też, aby w żaden sposób na swoich mobilnych urządzeniach (telefony komórkowe, laptopy, tablety), nie instalować nieznanego oprogramowania, co też niekiedy sugerują oszuści w rozmowach. – Żadna instytucja finansowa nie żąda takich danych, ani nie wysyła „kurierów” po gotówkę – kończą.

Rodowity szubinianin. Specjalista działu sportowego. W MetropoliaBydgoska.pl jest także fotoreporterem.

Latest posts by Szymon Fiałkowski (see all)