Już przed ostatnią kolejką Lech Poznań zapewnił sobie mistrzowski tytuł, wygrywając w Radomiu. Choć Kolejorz długo łączył ligę z grą w pucharach, uczynił to z sukcesem, w czym duża zasługa trenera Nielsa Frederiksena. Nie może dziwić, że po takim sezonie pod adresem Poznaniaków pada mnóstwo pochwał.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Mistrzostwo Lecha Poznań ma swojego bohatera

„Lech w tym sezonie miał różne oblicza i różnych bohaterów. Z tych oczywistych naturalnie Ali, Ishak czy Palma ale z drugiego szeregu wyskoczyli choćby Mońka, Bengtsson czy Pablo Rodriguez. Hiszpan rozkręcał się powoli, ale od pewnego momentu stał się kluczowym piłkarzem. Idealnie łączył formacje, dawał balans między atakiem i obroną. No i zawsze imponował stylówką” — pisze Krzysztof Marciniak z Canal+ Sport, doceniając bohaterów Lecha.

„Mateusz Skrzypczak — trzecie mistrzostwo w cztery lata. Fakty” — dodał Marciniak.

„Lech ponownie mistrzem! Zdobyć tytuł to jedno, ale obronić… duża klasa. Gratulacje dla całego Poznania, byliście najlepsi” — twierdzi prezes PZPN Cezary Kulesza.

„Lech Poznań po raz trzeci w swojej 104-letniej historii broni tytuł mistrza Polski, dopisując tym samym do swojego konta dziesiąty tytuł! Zasłużenie mistrzostwo. Lech miał najlepszy zespół oraz sztab i potrafił przełożyć to na boisko. Wielkie gratulacje. Simply The Best” — pisze Dawid Dobrasz z Meczyków.

„Do wiosny Lech przystępował z 7. pozycji i zaczął ją od dwóch porażek. Później jednak grał prawie na miarę tej kadry, punktując ze średnią 2,36. Prawie, bo pucharowe przygody można było pociągnąć trochę dłużej. Ale, ale, ale… Na końcu to jednak bardzo sympatyczny mistrz — z trzema młodymi chłopakami w podstawowym składzie, z artystami w ofensywie, z takimi ikonami klubu jak Ishak czy Pereira (po trzy mistrzostwa, zresztą tak samo jak Milić czy Murawski). No i z kumatym sztabem, z Nielsem Frederiksenem na czele. Gratulacje, miło było się tym emocjonować!” — dodaje Mateusz Rokuszewski z Meczyków.

„Lech Poznań pierwszym mistrzem Polski: — który obronił tytuł: od 2021 r. — który zdobył tytuł, łącząc to z grą w europejskich pucharach: od 2017 r. (!) — który do marca grał w ESA, PP i Europie: od 2003 r. I drugim pod względem liczby rozegranych meczów w sezonie w XXI wieku: 54” — pisze Mateusz Janiak z „Przeglądu Sportowego”.

„Mam nadzieję, że Lech teraz zainwestuje i nie straci dużej szansy, jaką jest awans do Ligi Mistrzów. Trzeba sięgnąć głębiej do kieszeni. Nie tak jak Widzew — trzeba wpompować jakość” — powiedział Paweł Paczul z Weszło.