Najważniejsze informacje:
IDF poinformowało w sobotę, że w piątek zginął Izz al-Din al-Haddad. W komunikacie wojska podano, że al-Haddad zginął w „precyzyjnym uderzeniu”, co opisuje Times of Israel.
Izraelskie wojsko oceniło, że w ostatnim czasie miał on „działać na rzecz odbudowy zdolności skrzydła wojskowego organizacji terrorystycznej oraz planować liczne ataki terrorystyczne przeciw izraelskim cywilom i żołnierzom IDF” – mimo rozejmu wynegocjowanego przy udziale USA w październiku 2025 r.
Źródła w Hamasie, cytowane przez AFP i Reuters, również potwierdziły śmierć al-Haddada. Miał zginąć razem z żoną i córką.
IDF określiło al-Haddada jako „jednego z architektów brutalnej masakry z 7 października”. Według izraelskiej armii przejął część kluczowych ról po zabiciu w maju 2025 r. Mohammeda Sinwara, brata i następcy Jahji Sinwara, który miał kierować Hamasem podczas ataku z 2023 r., po którym wybuchła wojna w Strefie Gazy.
„Wyeliminowaliśmy arcymordercę Izza al-Din Haddada – jednego z głównych sprawców masakry z 7 października i szefa zbrojnego ramienia Hamasu. Każdy terrorysta jest na celowniku. Będziemy ich ścigać i dopadniemy wszystkich” – napisał na ten temat premier Izraela Benjamin Netanjahu.
Atak z 7 października 2023 r. polegał na wtargnięciu terrorystów dowodzonych przez Hamas na południe Izraela. Zginęło ok. 1,2 tys. osób, a 251 zostało porwanych do palestyńskiej enklawy – przypomina Times of Israel.
Zakładników ostatecznie odzyskiwano w wyniku działań wojskowych oraz porozumień rozejmowych obejmujących wymianę zakładników na palestyńskich więźniów.
Według resortu zdrowia zarządzanego przez Hamas w Strefie Gazy zginęło ponad 72 tys. osób. Władze w Gazie nie podają rozróżnienia na cywilów i bojowników. Z kolei IDF podaje, że w Strefie Gazy zabito ponad 23 tys. bojowników, a dodatkowo 1,6 tys. terrorystów miało zginąć na terytorium Izraela podczas ataku z 7 października.