Widzew Łódź zaprezentował się fatalnie w wyjazdowym meczu z Koroną Kielce i wraca do domu bez ani jednego punktu. To powoduje, że po 33. kolejce łodzianie mogą znaleźć się ponownie w strefie spadkowej.
Po spotkaniu głos zabrał Przemysław Wiśniewski. Zwrócił uwagę na różnicę między grą u siebie i na wyjazdach, podkreślając, że w Kielcach drużyna przynajmniej pokazała walkę.
– Nie wiem, co jest przyczyną tego, że u siebie gramy dobrze, wygrywamy i jesteśmy skoncentrowani. Na wyjazdach jest różnie. Z Koroną chociaż pokazaliśmy walkę. Zostaje nam ostatni mecz – przyznał w CANAL+ SPORT.
ZOBACZ WIDEO: Co z przyszłością Lewandowskiego w kadrze? Eksperci nie wyobrażają sobie końca
W ostatnich tygodniach wokół Widzewa pojawiały się zarzuty o wyrachowanie i brak odwagi. Wiśniewski odpierał te uwagi i tłumaczył, jak zmieniały się akcenty w pracy zespołu od momentu, gdy drużynę objął Aleksandar Vuković.
– Początkowo skoncentrowaliśmy się na obronie i strukturze gry. Po meczu z Lechem w większości treningów przygotowujemy też atak. Teraz każdy chce nas szczypać, ale to nie jest tak, że trener Vuković nie chce grać ofensywnie. Trenujemy dużo, ale wyniki tego nie pokazują – wyjaśnił.
W ostatniej kolejce Widzew Łódź zagra u siebie z Piastem Gliwice. Dodatkowym smaczkiem tego spotkania jest fakt, iż szkoleniowcem Piasta jest Daniel Myśliwiec.