Marek M., pseudonim "Czujny" w 2016 roku

Patostreamer Marek M. ps. „Czujny” wyszedł z aresztu po poręczeniu posła Grzegorza Brauna

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Jacek Bednarczyk/PAP

Marek M., pseudonim Czujny, został wyprowadzony przez policję z sali krakowskiego sądu podczas procesu Krzysztofa A., jednego z działaczy skrajnego ruchu „Kamraci”. „Czujny” przeszkadzał w prowadzeniu rozprawy, więc sędzia wcisnął przycisk alarmowy. – My, naród polski, kiedyś was wszystkich rozliczymy – odgrażał się sędziemu i policjantom patostreamer.

Marek M. to były asystent europosła Grzegorza Brauna. Kilka lat temu był poszukiwany na podstawie dwóch europejskich nakazów aresztowania. Został zatrzymany 1 marca 2024 roku na terenie Czech, jednak tamtejszy sąd wypuścił go na wolność, bo Braun poręczył za „Czujnego”.

Marek M., pseudonim "Czujny" w 2016 roku

Marek M., pseudonim „Czujny” w 2016 roku

Źródło zdjęcia: Jacek Bednarczyk/PAP

Mężczyzna odpowiadał już przed sądem za znęcanie się nad partnerką i zjedzenie protokołu z przesłuchania. Sąd skazał go na rok i pięć miesięcy więzienia. Wyrok jest jednak nieprawomocny, więc Marek M. pozostaje na wolności.

„Czujny” jest skrajnie prawicowym patostreamerem. Przedstawia się jednak jako dziennikarz – „redaktor naczelny” portalu, na którym publikuje swoje wpisy. Jest związany ze środowiskiem „Rodaków Kamratów”. To nacjonalistyczne, rasistowskie środowisko, na którego czele stoją Wojciech O., znany również jako „Jaszczur”, oraz Marcin O., posługujący się pseudonimem „Ludwiczek”. Obaj zostali w ubiegłym roku prawomocnie skazani za przestępstwa dotyczące mowy nienawiści.

Na czele nacjonalistycznego, rasistowskiego środowiska stoją Wojciech O. oraz Marcin O.

Na czele nacjonalistycznego, rasistowskiego środowiska stoją Wojciech O. oraz Marcin O.

Źródło zdjęcia: Rumble.com

Pytał o narodowość sędziego, groził rozliczeniami

20 kwietnia przed Sądem Rejonowym dla Krakowa-Nowej Huty odbył się proces innego „Kamrata” – Krzysztofa A., pseudonim Kaktus. Mężczyzna jest znany z tego, że okleił swojego kampera napisem „Tu jest Polska, a nie Polin”, a kilka lat temu prowokacyjnie zaparkował nim przed Muzeum Auschwitz-Birkenau. Mężczyzna publikuje w mediach społecznościowych filmiki, w których szczuje na Ukraińców i Żydów. Niektóre z nich są wulgarne.

Na jednym z opublikowanych filmików „Kaktusa” i „Czujnego” słychać rozmowę z prokuratorem, podczas której Krzysztof A. domaga się ścigania polityków „siejących nienawiść wobec narodu rosyjskiego”.

W jednym z postępowań przeciwko Krzysztofowi A. 20 kwietnia zapadł nieprawomocny wyrok. „Kaktus” odpowiadał przed Sądem Rejonowym dla Krakowa-Nowej Huty za przestępstwa z nienawiści. Na sali sądowej obecny był jego współpracownik, Marek M., który przeszkadzał w prowadzeniu rozprawy. W pewnym momencie – jak poinformował w mediach społecznościowych Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych – sędzia postanowił wezwać policję.

Przebieg wydarzeń widać na nagraniu opublikowanym przez „Cichego”. Autor filmiku pytał sędziego, jakiej jest narodowości i atakował związanego z OMZRiK Rafała Gawła, który aktywnie działa na rzecz ścigania „Kamratów”. – My, naród polski, kiedyś was wszystkich rozliczymy – odgrażał się sędziemu.

Sędzia użył „przycisku alarmowego”

„W trakcie ogłaszania wyroku w sprawie II K 1028/24/N osoba obecna na sali rozpraw głośno krzyczała w kierunku sądu czyli zachowywała się w sposób nielicujący z powagą sądu oraz zakłócała publikacji wyroku. W związku z tym sąd wezwał Policję sądową przez pracownika sądu oraz za pomocą 'przycisku alarmowego’ (…). Policjanci usunęli z sali rozpraw tę osobę” – przekazał w odpowiedzi na pytania tvn24.pl sędzia Maciej Czajka, rzecznik prasowy do spraw karnych Sądu Okręgowego w Krakowie.

Wyprowadzony na korytarz „Czujny” kontynuował nagrywanie, nazywając się „najbardziej represjonowanym dziennikarzem” w Polsce. Niedługo później, po skończonej rozprawie, dołączył do niego Krzysztof A. – Będziemy pisać apelację – zapowiadał. Głośna rozmowa przed drzwiami sali rozpraw trwała dalej.

– Sędzia ponownie wezwał funkcjonariuszy, bo ten sam mężczyzna, tym razem już przed salą rozpraw, zachowywał się głośno, dalej zakłócając pracę. Mężczyzna został wyprowadzony z budynku sądu przez policję sądową. Policjanci zastosowali wobec niego środek karny w postaci pouczenia za zakłócenie porządku publicznego – powiedziała tvn24.pl Anna Wolak-Gromala z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.

Sędzia Czajka poinformował nas, że sprawa była prowadzona z oskarżenia prywatnego. Krzysztof A. został oskarżony o to, że podczas transmisji na żywo na Facebooku miał znieważyć i pomówić inne osoby o takie zachowania, „które poniżają pokrzywdzonych w opinii publicznej oraz narażają na utratę zaufania potrzebnego do wykonywanej działalności”.

„Kaktus” ma powstrzymać się od nadużywania alkoholu

Sąd uznał, że „Kaktus” jest winny. Wyrok jest nieprawomocny. Sąd uznał, że mężczyzna „miał ograniczoną w stopniu znacznym zdolność do rozpoznania ich znaczenia oraz pokierowania swoim postępowaniem i wymierzył mu karę sześciu miesięcy ograniczenia wolności w postaci nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie”.

„Sąd zobowiązał oskarżonego do powstrzymywania się od nadużywania alkoholu lub innych środków odurzających” – przekazał nam sędzia Czajka. I dodał, że Krzysztof A. ma również zapłacić po dwa tysiące złotych nawiązki na rzecz dwojga pokrzywdzonych. „Sąd sporządził i doręczył stronom uzasadnienie wyroku. Dotychczas do sądu nie wpłynęła apelacja” – dodał rzecznik krakowskiego sądu.

Pokrzywdzonymi w tej sprawie byli twórcy Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Jeden z nich, Rafał Gaweł, w 2019 roku został skazany za oszustwa finansowe. Przebywa w Norwegii, gdzie uzyskał azyl polityczny. Twierdzi, że środowiska narodowe urządziły na niego nagonkę. W 2024 roku norweska policja zatrzymała Krzysztofa A., który zapowiadał, że zrobi Gawłowi krzywdę. Pod zdjęciem z bronią, opublikowanym na Facebooku, „Kaktus” napisał: „Polowanie czas zacząć”. A w komentarzu wprost przyznał, że chodzi mu o aktywistę OMZRiK.