Na start sobotniej rywaliacji w Final Four Ligi Mistrzów oglądaliśmy wielki zryw PGE Projektu Warszawa. Polski zespół dzielnie stawił czoła naszpikowanej gwiazdami ekipie Sir Sicoma Monini Perugia i w trzecim secie miał w górze piłkę setową. Ostatecznie mistrzowie Włoch po trzysetowej walce zameldowali się jednak w finale. A my mogliśmy liczyć na to, że chociaż rywalizacja drugiego naszego przedstawiciela zakończy się inaczej. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
A tu zadanie także nie było proste. W końcu Aluron CMC Warta Zawiercie po raz drugi z rzędu i w historii klubu grał w Final Four, ale po ubiegłorocznej finałowej porażce z Perugią, tym razem na start mierzył się z Ziraat Bankasi.
Polscy kibice liczyli więc, że świeżo upieczeni mistrzowie kraju ograją zespół Tomasza Fornala i znów zmierzą się z Perugią w walce o złoto. Co więcej, Jurij Gładyr i Jakub Popiwczak mogli liczyć na kolejny finał Ligi Mistrzów w Inalpi Arena w Turynie. Z kolei Mateusz Bieniek i Bartosz Kwolek w 2018 r. zdobyli w tej hali mistrzostwo świata z reprezentacją Polski.
Jakby mało było jeszcze ciekawych polsich wątków przed tym hitowym spotkaniem, to warto było jeszcze podkreślić, że w 2009 r. Michał Winiarski wygrywał tu Ligę Mistrzów barwach Trentino.
Polscy kibice liczyli więc, że tym razem sięgnie po złoto jako trener Aluronu, ale polskiej drużynie krwi napsuć chciał między innymi Tomasz Fornal, który… po sezonie dołączy do ekipy z Zawiercia!
Początek meczu należał jednak do Aluronu, a po kapitalnym bloku Jurija Gładyra zrobiło się już 10:5 dla polskiej drużyny. Wówczas jednak faworyci zdecydowanie się obudzili, zmniejszyli straty do zaledwie dwóch punktów, a niekorzystną serię atakiem ze środka w końcu zakończył Mateusz Bieniek.
I tak wyglądało to też w dalszej części pierwszego seta. Gdy rywale zbliżali się do Aluronu, nagle jeden z liderów drużyny odpowiadał na to w wielkim stylu. Tak było też wtedy, gdy po asie serwisowym Bartosza Kwolka było 19:14.
A skoro polski zespół znów prowadził pięcioma punktami i w kluczowych momentach potrafił odpowiedzieć na napór Ziraatu, to ostatecznie w pierwszej partii triumfował 25:19!
A rywalom nie pomógł już nawet kapitalny as serwisowy w wykonaniu Tomasza Fornala.
Wielki powrót Aluronu! A to była już przepaść
Drugi set natomiast rozpoczął się od trzypunktowego prowadzenia Ziraatu, ale Aluron szybko zaczął odrabiać straty. Rywale wciąż utrzymywali jednak przewagę, a po asie serwisowym Nimira Abdela-Aziza było już 17:13.
Gracze Michała Winiarskiego musieli coś zmienić, poszukiwali sposobu na rywali, ale w drugiej partii byli zdecydowanie mniej skuteczni. A przy stanie 19:14 dla rywali trener Aluronu w końcu poprosił o czas.
A krótka przerwa sporo zmieniła! Najpierw skuteczną kiwką popisał się Aaron Russell, potem kontraatak zakończył Bieniek, a gdy z zagrywki trafił Miguel Tavares, to o czas poprosił trener rywali.
To nie zatrzymało jednak rozpędzonych Polaków i po asie serwisowym Mateusza Bieńka przewaga rywali zmniejszyłą się już tylko do jednego punktu. A wtedy pomylili się Nimir Abdel-Aziz i Tomasz Fornal i po tak złym początku seta to Aluron wyszedł na prowadzenie w kluczowym momencie.
Siatkarze Aluronu mieli już nawet piłkę setową w górze, ale w klczuowych momentach niestety to rywale byli skuteczniejsi. A dwie kapitalne akcje Abdela-Aziza sprawiły, że to oni wygrali 26:24.
Co za walka o finał LM! Mistrzowie Polski toczyli kapitalny bój
No to skoro stan rywalizacji się wyrównał, to czekaliśmy na niezwykle elektryzujący trzeci set. I tak też było! Po kapitalnej wymianie ciosów na początku tej odsłony spotkania było już 9:9, a potem wciąż oglądaliśmy wymiany punkt za punkt.
Do stanu 17:16 asem serwisowym doprowadził Miguel Tavares, na to od razu skutecznie atakując z przechodzącej piłki, odpowiedział Tomasz Fornal i żadna ze stron nie chciała odpuścić.
Wszystko miało rozstrzygnąć się więc znów w ostatnich akcjach seta, a wtedy zapunktował Bartosz Kwolek, dwa razy udało się zatrzymać Nimira Abdela-Aziza i zrobiło się już 22:19!
A takiej przewagi Aluron już nie wypuścił. Ba, za chwilę asem serwisowym popisał się Mateusz Bieniek i polski zespół wygrał trzeciego seta 25:19!
Mistrzowie Polski w finale Ligi Mistrzów! Niesamowity mecz
No to jak mogła wyglądać czwarta partia? Tu rzecz jasna nic się nie zmieniało i wciąż trwała kapitalna walka o każdy punkt! A po błędzie Tomasza Fornala, który trafił w aut, Aluron prowadził 10:8 i sytuacja mistrzów Polski zaczynała wyglądać wręcz kapitalnie.
A gdy po chwili Kyle Ensing skutecznie zaatkakował po bloku, Mustafa Kavaz od razu poprosił o przerwę. Wynik nie zmieniał się jednak i Aluron nadal utrzymywał trzypunktową przewagę. A gdy Aaron Russel trafił z kontry, zrobiło się już nawet 17:13!
To wcale nie oznaczało jednak braku powrotu Ziraatu do gry. Przy stanie 19:17 i pomyłce Russella to Michał Winiarski poprosił o czas, a już po niej gracze Aluronu od razu wrócili do punktowania. A do końca seta nie dali sę już dogonić i wygrali 3:1 (25:19, 24:26, 25:19, 25:19)!
Wielki finał pomiędzy mistrzami Polski, a Perugią odbędzie się już w niedzielę o godz. 20.00. Wcześniej o brązowe medale Ziraat zagra z PGE Projektem Warszawa.
Aluron CMC Warta Zawiercie – Ziraat Bankasi Ankara 3:1 (25:19, 24:26, 25:19, 25:19)