Jak informuje „The B. C. Catholic”, personel medyczny miał oferować duchownemu tzw. Medyczną Pomoc w Umieraniu [MAiD] bez jakiejkolwiek inicjatywy ze strony pacjenta. Kapłan podkreślał, że jego stan nie był terminalny, a złamanie biodra wymagało leczenia, nie „pomocy w umieraniu”.

Pierwszą propozycję złożył lekarz, który zamiast skupić się na terapii, sugerował zakończenie życia. Druga propozycja padła od pielęgniarki, która — jak ocenił ksiądz — była skrępowana, ale najwyraźniej działała zgodnie z praktyką placówki.

Ksiądz Holland był wstrząśnięty propozycją

Holland był wstrząśnięty, bo jako kapelan wcześniej wspierał wielu chorych i nigdy nie spotkał się z taką presją. Autorzy artykułu wskazują, że w Kanadzie personel może inicjować rozmowę o eutanazji na podstawie własnej oceny, co otwiera drogę do nadużyć. W kraju odnotowano już około 100 tys. zgonów w ramach MAiD, co czyni ją jednym z głównych powodów śmierci.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Autorzy tekstu krytykują system, twierdząc, że zamiast leczenia oferuje się pacjentom „fałszywe współczucie”. Sprawa Hollanda ma być przykładem rosnącej presji na osoby starsze i chore, by wybierały eutanazję. Podkreśla się, że takie praktyki naruszają podstawowe zasady etyki lekarskiej.

Ks. Larry Lynn, odpowiedzialny za kwestie pro‑life, nazwał sytuację jednym z najbardziej przerażających przykładów przymusu eutanazyjnego. Redaktorzy „The B. C. Catholic” uważają, że system MAiD wymyka się spod kontroli i coraz częściej zastępuje realną opiekę medyczną. Sprawa księdza Larry’ego Hollanda wywołała debatę o granicach etyki i odpowiedzialności lekarzy.