To koniec przy ul. Olimpijskiej Arki Gdynia w tym składzie. Z drużyną może pożegnać się aż 14 piłkarzy, którym kończą się kontrakty, ale również ci co mają je dłuższe, jak na przykład Sebastian Kerk i Oskar Kubiak, mogą odejść po sezonie.

Bez względu na to, jak Arka Gdynia zakończy sezon 2025/26, w poniedziałek, 18 maja po raz ostatni zobaczymy drużynę w tym składzie na Stadion Miejskim przy ul. Olimpijskiej. To czy uda się obronić miejsce w PKO BP Ekstraklasie, czy też nie, tylko będzie mieć wpływ na wielkość rewolucji, która niechybnie dokona się w kadrze zespołu. Aż 14 piłkarzom i trenerowi Dariuszowi Banasikowi kończą się kontrakty 30 czerwca, a i ci, co mają je dłuższe, wcale nie muszą zostać. Nie tylko młodzieżowcy: Kamil Jakuczyk i Oskar Kubiak, ale również rutynowany Sebastian Kerk nie narzekają na brak ofert. Dwaj ostatni na finiszu rozgrywek zmagają się z kłopotami zdrowotnymi.


Arka Gdynia odda koszulki kibicom. Z dnia meczowego klub zarobił więcej niż założył
Arka Gdynia odda koszulki kibicom. Z dnia meczowego klub zarobił więcej niż założył

Pamiętacie „11”, która 4 maja 2025 roku po zwycięstwie nad Bruk-Betem Termaliką Nieciecza 2:1, zapewniła sobie awans do PKO BP Ekstraklasy? W klubie nie ma z niej już: Juliena Celestine’a i strzelca obu goli w tym spotkaniu Szymona Sobczaka. Z obu zrezygnowano zimą. Nieco dłużej popracował Dawid Szwarga, który trenerską batutę oddał w przerwie reprezentacyjnej, po 26. kolejce.

Dodaj reakcję
Dodaj reakcję

[

W poniedziałek, 18 maja z tamtego podstawowego składu do gry od pierwszej minuty kandydują właściwie tylko: Michał Marcjanik, Dawid Gojny, Kamil Jakubczyk i „odkurzony” na finiszu rozgrywek Michał Rzuchowski, który jesienią zaliczył zesłanie do rezerw.

Pozostali: Damian Węglarz, Marc Navarro, Tornike Gaprindaszwili, Joao Oliveira i Alassane Sidibe to obecnie rezerwowi.

Tę warto zapamiętać „11”, którą wystawi Dariusz Banasik, gdyż będzie to pożegnanie z Gdynią Arki w obecnym składzie. To czy uda się obronić miejsce w PKO BP Ekstraklasie, czy też nie, tylko będzie mieć wpływ na wielkość rewolucji, która niechybnie dokona się w kadrze zespołu.


Dawid Abramowicz: Nie wszystko stracone. Przeczytaj wywiad z piłkarzem, który przed 35. urodzinami został wyciągnięty przez Arkę Gdynia z formaliny
Dawid Abramowicz: Nie wszystko stracone. Przeczytaj wywiad z piłkarzem, który przed 35. urodzinami został wyciągnięty przez Arkę Gdynia z formaliny

Z 15 piłkarzy, którzy kontrakty mieli ważne do 30 czerwca tego roku, Arka wiosną przedłużyła kontrakty tylko dwóm. Kapitan Dawid Gojny wynegocjował nową umowę do 30 czerwca 2028 roku, a w przypadku Dawida Kocyły klub skorzystał z opcji, która dawała mu prawo wydłużenia angażu o kolejny sezon.

Takie zapisy były również w przypadku kilku innych zawodników, jak na przykład obecnie podstawowego bramkarza Jędrzeja Grobelnego, ale Arka ich nie aktywowała.

Obecnie aż 14 graczy gdyńskiej drużyny, bo w trakcie rundy do tych z umowami tylko do 30 czerwca dołączył rumuński bramkarz Andrei Vlad, nie wie, co czeka ich po sezonie. Teoretycznie każdy z nich, i to nawet bez konieczności powiadomienia o tym obecnego klubu, mógł już od 1 lipca związać się z nowym pracodawcą. Za żadnego z nich Arce nie będą się należały pieniądze.

Dawid Abramowicz Tornike GaprindaszwiliJędrzej GrobelnyKike HermosoKacper KrzepiszMichał MarcjanikMarc NavarroJao OliveiraNazarij Rusyn (koniec wypożyczenia)Michał RzuchowskiSerafin Szota (automatyczne przedłużenie w przypadku utrzymania)Patryk SzyszDamian WęglarzAndrei Vlad

Inaczej rzecz będzie się miała z pozostałymi, których umowy są ważne co najmniej do 30 czerwca 2027 roku. Tu klub będzie miał pierwszeństwo w decyzji. Może okazać się, że zwłaszcza po degradacji, wielu zagranicznych piłkarzy dla Arki będzie po prostu za drogich w utrzymaniu.


Czy Arka Gdynia już spadła? Dariusz Banasik: To nie jest tragiczna sytuacja
Czy Arka Gdynia już spadła? Dariusz Banasik: To nie jest tragiczna sytuacja

Przepisy PZPN drużynom opuszczającym ekstraklasę pozwalają rozwiązać jednostronnie takie umowy. Jednak z zagranicznymi zawodnikami lepiej zrobić to za porozumieniem stron, gdyż jeśli odwołują się do FIFA, to na ogół wygrywają takie sprawy, gdyż światowa federacja nie ma takich zapisów i nakazuje wówczas wypłacać odszkodowanie.

Oczywiście piłkarze z ważnymi kontraktami to także potencjał na dokonanie transferów, ale na ogół po degradacji klubu potencjalni kontrahenci starają się „utargować” jak najwięcej lub wręcz czekają aż taki zawodnik rozwiąże umowę za porozumieniem stron i wówczas przejmują go jako wolnego piłkarza bez konieczności zapłaty za transfer, a jedynie – w przypadku młodych zawodników – opłacając ekwiwalent za wyszkolenie, którego wysokość zależy wieku gracza i liczby sezonów spędzonych w danym klubie.

W przypadku Arki już zimą istniało zainteresowanie Kamilem Jakubiakiem, który kontrakt w Gdyni ma do 30 czerwca 2027 roku. Wówczas gdyński klub negatywnie odpowiedział na zapytanie w tej sprawie m.in. ze strony Korony Kielce.

W trakcie rundy wiosennej „najgorętszym towarem” piłkarskim z ul. Olimpijskiej stał się Oskar Kubiak. Po 19-latka, związanego z Arką do 30 czerwca 2028 roku z opcją przedłużenia kontraktu o kolejny sezon, zgłosili się kontrahenci z: Czech, Słowenii i Polski, a wśród ofert mogła się pojawić i taka, która opiewała na milion euro.


Arka Gdynia ma już czterech chętnych na Oskara Kubiaka. Wiemy, co odpowiedziała
Arka Gdynia ma już czterech chętnych na Oskara Kubiaka. Wiemy, co odpowiedziała

Natomiast ostatnie spekulacje mówią o zainteresowaniu ze strony Motoru Lublin i Rakowa Częstochowa Sebastianem Kerkiem, który z Arką związany jest do 30 czerwca 2027 roku.

Jednak na finiszu rozgrywek Kerk i Kubiak nie mogą skupić się wyłącznie na piłce nożnej.

– Nie chciałem martwić nas wszystkich, ale Sebastian i Oskar jeszcze tak jeszcze na dwie godziny przed meczem z Górnikiem Zabrze nie byli do grania. Słowa uznania dla jednego i dla drugiego, że na własną odpowiedzialność zagrali, bo mieli urazy. Dolegliwości Sebastiana okazały się lżejsze. Oskar miał nie grać, bo ma podkręcony staw skokowy, odczuwa ból, ale chciał przez 15-20 minut pomóc zespołowi. Jest końcówka sezonu, mamy problemy, po ostatnim meczu nie zdążyliśmy się całkowicie zregenerować, co też miało wpływ na grę, ale też od Sebastiana wymagamy więcej, bo to jest lider drużyny. W tych decydujących mógłby dać jakby więcej zespołowi – tak m.in. mówił po ostatnim meczu trener Banasik.
Jednak zdrowie to nie jedyny problem Kerka. W meczu z Termaliką musi uważać, bo kolejna żółta kartka wykluczy go z wyjazdu na ostatnią kolejkę do Częstochowa. W podobnej sytuacji są Hiszpanie: Kike Hermoso, Edu Espiau oraz leczący ostatnio kontuzję Luis Perea, a także Allasane Sidibe.


Arka Gdynia znów przygotowana na dwa warianty. Negocjacje kontraktów prawie stanęły
Arka Gdynia znów przygotowana na dwa warianty. Negocjacje kontraktów prawie stanęły