Unia zgodnie z przedsezonowymi przewidywaniami od początku sezonu jedzie na dobrym poziomie. Nie widać po tej drużynie, że jest to tegoroczny beniaminek. Poczynione zimą transfery Keynana Rew oraz Piotra Pawlickiego okazały się strzałem w dziesiątkę.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Zwłaszcza ten drugi jedzie jeden z najlepszych sezonów w swojej karierze. Pawlicki to lider z krwi i kości. Na ten moment jest jedenastym zawodnikiem PGE Ekstraligi i zarazem najskuteczniejszym żużlowcem Byków.

Piotr Pawlicki okaże się kluczem do sukcesu?

W dzisiejszym meczu przeciwko Orlen Oil Motorowi Lublin wiele zależeć będzie właśnie od 31-latka, który podczas ostatniego ligowego spotkania w Grudziądzu zaliczył upadek, w wyniku którego doznał zwichnięcia, naderwania i skręcenia więzadeł stawu skokowego oraz stopy. Dobrze dysponowany Pawlicki może pociągnąć Unię Leszno do cennego zwycięstwa. Ponadto znakiem zapytania może być dyspozycja powracającego do składu Janusza Kołodzieja, za którego w ostatnich dwóch meczach stosowane było zastępstwo zawodnika.

Pozostając jeszcze na chwilę w obozie leszczyńskim, warto dodać, że intensywny czas przed spotkaniem czeka Grzegorza Zengotę, który wczoraj wieczorem wystartował w eliminacjach do cyklu SEC we francuskim Lamothe-Landerron. Zawody skończyły się przed północą, a po nich na żużlowca Unii Leszno czekała droga powrotna do Leszna i walka nie tylko z czasem, ale i zapewne zmęczeniem.

Przechodząc do drużyny z Lublina, trzeba przyznać, że na początku sezonu wszystko w Motorze się zgadza. Nowi zawodnicy świetnie wkomponowali się w zespół. Kacper Woryna oraz Martin Vaculik mogą poszczycić się odpowiednio piątą i siódmą średnią w całych rozgrywkach. Oprócz tego kolejny świetny sezon jedzie Bartosz Zmarzlik, który pomimo defektu w meczu przeciwko Falubazowi Zielona Góra, legitymuje się średnią 2,789 pkt/bieg!

Niewykluczone jednak, że wyjazd do Leszna będzie największym dotychczasowym sprawdzianem dla Motoru. „Koziołki” mają za sobą cztery spotkania, w tym aż trzy na własnym torze. Co prawda dwa z nich były z największymi rywalami Lublinian do złota, czyli z drużynami z Torunia i Wrocławia, jednak od kilku lat Motor jest u siebie drużyną nie do zdarcia. W tym sezonie nie jest inaczej. Jak na razie jedynym wyjazdem drużyny Macieja Kuciapy było starcie z Włókniarzem Częstochowa, z którego wywieźli potężne zwycięstwo 64:26.

Niezależnie od tego, trudno doszukiwać się w Motorze słabych punktów u progu sezonu. Kacper Woryna, oprócz fenomenalnych występów w lidze, błyszczy również w cyklu Grand Prix, zaś juniorzy uzupełniają lukę powstałą po odejściu Wiktora Przyjemskiego. Świetny sezon jedzie Bartosz Bańbor, a punkty dokłada również Bartosz Jaworski.

Nie bez przyczyny drużyna z województwa lubelskiego jest jedyną, która jeszcze nie zaznała smaku porażki w tegorocznych rozgrywkach. Unia Leszno z pewnością jednak wysoko zawiesi poprzeczkę, zwłaszcza że zespół Rafała Okoniewskiego praktycznie na każdym polu może mieć odpowiedź na atuty znajdujące się po stronie lubelskiej. Począwszy od mocnych nazwisk w formacji seniorskiej, szczególnie na własnym obiekcie, a kończąc na mistrzu świata juniorów, Nazarze Parnickim.

PGE EKSTRALIGA — 6. kolejka

FOGO UNIA LESZNO — ORLEN OIL MOTOR LUBLIN

Niedziela, 17 maja, godz. 17:00. Transmisja: Canal+ Sport, relacja tekstowa PS Onet.

UNIA: 9. Grzegorz Zengota; 10. Janusz Kołodziej; 11. Benjamin Cook; 12. Keynan Rew; 13. Piotr Pawlicki; 14. Nazar Parnicki; 15. Kacper Mania; 16. —. Trener: Rafał Okoniewski.

MOTOR: 1. Kacper Woryna; 2. Fredrik Lindgren; 3. Martin Vaculik; 4. Mateusz Cierniak; 5. Bartosz Zmarzlik; 6. Bartosz Bańbor; 7. Bartosz Jaworski; 8. —. Trener: Maciej Kuciapa.

Sędziuje: Michał Sasień.